statystyki

Paweł Sala: Szczerze? Też uważam, że sztuka przestaje nam być potrzebna

autor: Mateusz Demski20.04.2018, 12:00; Aktualizacja: 20.04.2018, 12:13
Paweł Sala

Paweł Sala - reżyser filmowy i teatralny, dramatopisarz; laureat Paszportu „Polityki” za film „Matka Teresa od kotów”.źródło: PAP
autor zdjęcia: Marcin Kmieciński

Nagrody za poprzedni film trzymam pod tapczanem. Nie zasługują one na specjalne miejsce, bo nic mi nie dały. Sztuka stała się czymś marginalnym i niepotrzebnym

Coraz rzadziej kręci pan filmy. Po „Matce Teresie od kotów” na kolejny trzeba było czekać aż osiem lat. Skąd te przerwy?

Takie filmy jak „Matka Teresa od kotów” czy „Niewidzialne” nie są w naszych kraju łatwe do zrealizowania. Właściwie poza Polskim Instytutem Sztuki Filmowej nie mamy instytucji, która chciałaby postawić na kino niezależne, a nawet PISF czasami boi się takich projektów. W przypadku debiutu miałem to szczęście, że trafiłem akurat pod skrzydła ówczesnej dyrektor Agnieszki Odorowicz, która wbrew wszystkim i właściwie tylko na podstawie własnej intuicji dała mi szansę. „Matka Teresa od kotów” powstała też dzięki pieniądzom, które otrzymaliśmy od koproducenta, którym był Canal+, ale również tym wyłożonym z mojej kieszeni. Właściwie całe honorarium za reżyserię przeznaczyłem na ten jeden film. W tej chwili na podobne posunięcie nie byłoby mnie po prostu stać.

A ponoć przymierzał się pan do „Heroiny” na podstawie powieści Tomasza Piątka. Niespodziewana zmiana planów?

Może zabrzmi to naiwnie, ale wyniknęło to z pewnego rachunku i oszczędności. Moim kolejnym filmem po „Matce Teresie od kotów” faktycznie miała być adaptacja „Heroiny”. Trwały zaawansowane rozmowy, otrzymaliśmy na ten projekt 2 mln zł. Wszystko wskazywało więc na to, że jesteśmy u celu, do tego stopnia, że Grażyna Torbicka, wręczając mi Paszport „Polityki”, zapowiedziała premierę. Niestety nie udało się uzbierać ostatecznej kwoty. Mając w głowie perspektywę, że zrobienie filmu za 4 mln jest trudne, postanowiłem porzucić ten projekt i skupić się na czymś tańszym. Na filmie, który byłby w moim zasięgu.

Czyli na „Niewidzialnych”.


Pozostało jeszcze 79% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam kod promocyjny

Reklama

Komentarze (5)

  • cd(2018-04-21 10:55) Zgłoś naruszenie 85

    Sztuka jest potrzebna ludziom, którzy z niej żyją, ministerstwu kultury i nielicznym fanom...

    Odpowiedz
  • Marcos (2018-04-21 15:49) Zgłoś naruszenie 66

    Kolejny Laureat czegoś tam . Ja o facecie pierwszy raz słyszę.....Jakbym zobaczył w ciemnej ulicy to bym uciekł....

    Pokaż odpowiedzi (2)Odpowiedz
  • Jan bez wszystkiego(2018-04-26 07:35) Zgłoś naruszenie 40

    Człowiek pierwotny zajął się sztuką czyli początkowo malowaniem na skale gdy miał full żarcia i czasu. Obecny lud tego nie ma. Poza tym plebsu nie stać na sztukę, a elyty ją olewają.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Galerie