NIEPRZEWIDYWALNE PISARSTWO | Wielka Brytania odwróciła się od świata i zmierza w strasznym kierunku – mówi znakomity angielski pisarz Matthew Kneale, którego nowa książka „Rzymianami bendąc” właśnie ukazała się w polskim tłumaczeniu
W Polsce ukazały się jak dotąd trzy pańskie książki i każda jest zupełnie inna. „Anglicy na pokładzie” to awanturnicza opowieść o wyprawie Wyspiarzy na Tasmanię w XIX wieku. „Drobne występki w czasach obfitości” są zbiorem współczesnych opowiadań o zderzeniach człowieka Zachodu z innością. Teraz ukazuje się powieść „Rzymianami bendąc”, chyba najbardziej nietypowa w tym zestawie. Jej narratorem jest ośmiolatek, który nieporadnym, dziecinnym językiem próbuje opowiedzieć o chaosie, jaki wdaje się w życie jego niestabilnej psychicznie matki. Czy bycie w jakimś stopniu nieprzewidywalnym jest tym, co stawia pan sobie za cel jako pisarz?
Nigdy nie zależało mi, żeby przez całe życie pisać tę samą książkę pod różnymi postaciami. Nie sądzę, by to szczególnie ułatwiało mi życie, bo wydaje mi się, że czytelnicy lubią wiedzieć, czego po pisarzu mogą się spodziewać. Ale ja zawsze starałem się próbować nowych rzeczy. To chyba lepsza sytuacja dla twórcy, bo sprawia, że jego umysł zawsze pozostaje świeży. Z pewnością miałbym bardziej ustabilizowaną sytuację finansową, gdybym potrafił pisać podobne do siebie książki. Ale to mi się nigdy nie udawało.