„Sarila” to niemrawa wycieczka dla najmłodszych do prehistorii czasu i formy. Kanadyjską produkcję od standardów studia Pixara dzielą wieki.
Kanciaste animacje przywodzą na myśl początki osiągnięć w tej dziedzinie. Zestawiona ze współczesnymi standardami „Sarila” jawi się jako ameba: ma mocno ograniczone ruchy, ale zachowuje indywidualizm. To mogła być edukacyjna wyprawa, która najmłodszych widzów zachęci do eksplorowania zwyczajów autochtonów zamieszkujących niegdyś ziemie Alaski i Kanady. Niestety twórcom nie udaje się zaznaczyć ich osobności ani oryginalności. Uniwersum Eskimosów rządza te same prawa, potrzeby i łaknienia, co resztą współczesnego świata.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.