Autopromocja

"Ocalony": Sztuka przetrwania

"Ocalony" Taylor Kitsch, Mark Wahlberg
"Ocalony" Taylor Kitsch, Mark WahlbergMedia / Greg Peters
18 marca 2014

Na tle rozliczeniowego kina wojennego biorącego na swoje barki niełatwe przecież zadanie rozpisania bilansu – także moralnego – działań militarnych prowadzonych przez amerykańskie siły zbrojne po wydarzeniach z 11 września 2001 roku „Ocalony” może wydać się filmem archaicznym i wstecznym. Ot, kolejna opowiastka o dzielnych, honorowych chłopakach, którym przydarzył się Afganistan, gdzie przeciwnik nosi czerń i szkarłat, a sojusznik biel i beż.

Istna pornografia wojny – kule świszczą, łamią się kości, tryska krew, idą w ruch noże, a nieśpieszne ujęcia unoszących się nad ziemią, majestatycznych śmigłowców Apache rozrzucających wokół kępy traw nie są tutaj odosobnione. Do tego fabułę zaczerpnięto ze wspomnień komandosa Navy SEALs Marcusa Luttrella, tytułowego ocalonego, który jako jedyny uszedł z życiem z nieudanej akcji rekonesansowej, o której dowództwo zapewne wolałoby zapomnieć. Lecz Ameryka kocha mundury i pokusa sfilmowania tej historia była zbyt duża, szczególnie że przekuto ją na opowieść o niesłychanym męstwie, wytrwałości i silne braterskiej więzi łączącej czterech żołnierzy.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png