„Zabić bobra” ze świetną rolą Eryka Lubosa wygląda jak próba odcięcia się od wszystkiego, co było do tej pory siłą filmów Jana Jakuba Kolskiego.
Obawiałem się, że „Zabić bobra” Jana Jakuba Kolskiego, film wyróżniony między innymi za zdjęcia Michała Pakulskiego na festiwalu Camerimage oraz uhonorowany nagrodą aktorską dla Eryka Lubosa na festiwalu w Karlowych Warach, nigdy nie doczeka się premiery kinowej. Jednak dwa lata po pierwszych pokazach wreszcie trafia na ekrany. Słusznie – przy wszystkich swoich słabościach to najbardziej radykalny i jeden z najciekawszych projektów utytułowanego twórcy. Nie zgadzam się z „Zabić bobra” na wielu poziomach, ale imponuje mi odwaga Kolskiego. Tego typu porażki smakują bardziej od niejednego sukcesu.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.