Cicha rewolucja w oglądaniu filmów i seriali. Nadchodzą nowe porządki

autor: Konrad Wojciechowski29.12.2019, 11:30
pilot, telewizja, tv

Obecność Netflixa i pokrewnych mu platform każe się także zastanowić nad dalszym istnieniem tradycyjnej telewizji, która musi się jakoś dostosować (a właściwie dostroić) do profilu nowego widza. Zdaniem ekspertów nie grożą jej zapaść, kryzys, upadek. Powinna przetrwać transformację rynku pod warunkiem, że przypomni sobie, co było jej misją w momencie powstania.źródło: ShutterStock

Kino i telewizja nie są już niezbędne do oglądania filmów i seriali. A jednak nie umierają w zapomnieniu

4 3 - letni Dawid chętnie korzysta z nowych technologii, chociaż należy do pokolenia, które siedzi okrakiem na granicy oddzielającej świat analogowy od cyfrowego. Pamięta telewizory z kineskopem, czarno-biały obraz i dwa kanały w telewizji. Dziś ma w salonie 40-calową plazmę, dwa iPhony (jeden prywatny, drugi służbowy), laptop do pracy w domu i podręcznego notebooka do oglądania filmów. Na kanapie przed telewizorem spogląda od czasu do czasu na serwisy informacyjne, a w łóżku przed snem strumieniuje najnowsze seriale dostępne na platformach cyfrowych, leżąc wygodne z notebookiem na piersiach.

– Korzystam głównie z oferty Netflixa i HBO GO. Jestem świeżo po obejrzeniu ponad 60 odcinków „Breaking Bad”. Mam za sobą wszystkie sezony „House of Cards”. Bardzo wciągnęły mnie „Czarnobyl” i „Wataha”, a teraz jestem w trakcie „Iwana Groźnego z Treblinki”. Nie zaliczam wszystkiego ciurkiem. Co wieczór rezerwuję sobie czas na obejrzenie dwóch odcinków. Dostęp do internetowej telewizji jest tani i nieograniczony. Korzystanie z Netflixa kosztuje mnie miesięcznie 40 zł, a jako że w telewizji mam HBO, to za abonament HBO GO płacę grosze, ledwie 5 zł. Co mam nie oglądać? – patrzy na mnie pytająco Dawid.

Polski widz przesiadujący w internecie korzysta przeważnie z dwóch platform VOD (ang. video on demand) działających za zasadzie domowej wypożyczalni filmów wideo: Netflixa i HBO. Obie to marki globalne, choć szczegółowe dane na temat liczby widzów są pilnie strzeżoną tajemnicą handlową. Z danych o zasięgu i oglądalności wynika, że we wrześniu 2019 r. Netflix miał niemal 158,5 mln stałych użytkowników na całym świecie. Wprawdzie w II kw. stracił w Stanach Zjednoczonych 130 tys. subskrybentów, ale w globalnym zestawieniu zyskał ponad 3 mln nowych klientów. Jeśli chodzi o Polskę, to według informacji zebranych przez firmę analityczną Ampere Analysis w IV kw. 2018 r. Netflix miał 775 tys. aktywnych subskrybentów. Więcej miała tylko Ipla.pl (1,17 mln subskrybentów) należąca do Cyfrowego Polsatu.

Co wiemy o polskim konsumencie, który ogląda filmy i seriale za pośrednictwem nowych mediów?

– Dziś częściej mamy do czynienia ze strumieniowaniem cyfrowych danych (po szerokopasmowym łączu) niż z emisją w klasycznym sensie (przez fale przechwycone w eterze). Cząstkowe badania prowadzone przez medioznawców pokazują, że VOD jest związane z odbiorem bardziej skupionym niż tradycyjna telewizja, która często leciała w tle, a telewizor był (wielu pamięta to z doświadczeń rodzinnych) po prostu dodatkowym źródłem światła. VOD przypominało dotąd raczej wideotekę, zaś korzystanie z jego zasobów było bliższe praktyce oglądania filmów na VHS czy DVD, gdyż kluczowa jest decyzja o obejrzeniu konkretnego filmu czy serialu. Także pod względem technologii początki VOD są bliższe myśleniu w kategoriach biblioteki niż strumienia. Ale i to się zmienia – jeszcze rok temu po włączeniu Netflixa na ekranie powitalnym pojawiały się po prostu ikonki dostępnych filmów i seriali, a dziś po odpaleniu Netlfixa w tle bez woli użytkownika pojawia się trailer polecanego produktu. Według raportu Parrot Analytics specyfiką polskiego rynku jest wysoki udział telefonów komórkowych w oglądaniu treści telewizyjnych. Netflix zaś odkrył, że Polacy nie przepadają za dubbingiem – mówi prof. Konrad Klejsa z Katedry Mediów i Kultury Audiowizualnej Uniwersytetu Łódzkiego.


Pozostało 79% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
9,80 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ

Reklama

Komentarze (3)

  • j.(2019-12-29 22:01) Zgłoś naruszenie 104

    Przede wszystkim to trzeba sobie zadać pytanie, czy warto w ogóle oglądać jakieś durne seriale i pasjonować się przygodami fikcyjnych bohaterów, zamiast zająć się swoim życiem i swoimi sprawami, jednocześnie przyczyniając się do sporych zarobków tych, którzy kręcą serialowym biznesem! Moim zdaniem zdecydowanie NIE WARTO!

    Odpowiedz
  • Stary zgred(2019-12-30 00:20) Zgłoś naruszenie 92

    Zamiast oglądania seriali wolę własny serial pt Moje zycie ..Czas tak szybko ucieka że szkoda bo na kolorowe obrazki w tv. Jedynie przyroda i historia warta oglądania .

    Odpowiedz
  • Donald (2019-12-30 15:13) Zgłoś naruszenie 56

    Ahaha jacy żałośni są poprzedni komentujący

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Galerie