statystyki

Ilona Wiśniewska: W zimnie czuję się bezpieczna

autor: Zbigniew Rokita21.09.2018, 07:14; Aktualizacja: 21.09.2018, 15:06
Grenlandia

Na Północy nie ma szumu drzew, ptaki są rzadkością, a więc brakuje tego, co w Polsce nazywamy ciszą. W tej północnej ciszy zaczynasz słyszeć odgłosy, które wydaje twoje ciało. Ludzie wytwarzają mnóstwo hałasu.źródło: ShutterStock

Nigdy nie miałam wrażenia, żeby Grenlandczycy czuli się lepsi od innych, tym bardziej od zwierząt, dzięki którym przetrwali przez wieki. Jak mawiają: czasem ginie myśliwy, a czasem zwierzę. Człowiek nie ma władzy nad naturą - tłumaczy Ilona Wiśniewska, reporterka i fotografka. Autorka książek „Białe. Zimna wyspa Spitsbergen” (Czarne 2014) oraz „Hen. Na północy Norwegii” (Czarne 2016). Mieszka w północnej Norwegii. Jej książka „Lud” ukazała się 5 września

Słowo Grenlandia – zielona ziemia – stworzono, by zachęcać do osiedlania się na wyspie. Ciebie ta ziemia przyciągnęła. Trafiłaś na małą wysepkę Uummannaq, na której żyje nieco ponad tysiąc osób. Pracowałaś w najdalej na północ położonym na świecie domu dziecka. I właśnie tej osadzie poświęciłaś książkę „Lud”.

Chciałam spędzić czas na bardzo ograniczonej przestrzeni, by mieć szansę poznać jej mieszkańców, na coś im się przydać, przeżyć to miejsce. W „Ludzie” nie opowiadam o całej Grenlandii, bo to wyspa kilkukrotnie większa od Polski, na której mieszka nieco ponad 56 tys. ludzi. Tamtejsze miasta i osady są od siebie odizolowane i mówi się, że każde jest osobnym światem.

A jak można się między nimi przemieszczać?

Małymi samolotami i helikopterami.

Nie ma asfaltowych dróg między miastami?

Nie. Nawet w stołecznym Nuuk drogi kończą się na obrzeżach. Kiedy byłam tam zimą tego roku, znajomy woził mnie samochodem z jednego krańca miasta na drugi. A w Uummannaq drogą było zamarznięte morze, po którym jeździliśmy z jednej wyspy na drugą.

Na wielu mapach Grenlandia z powodu błędnego odwzorowania jest wielkości Afryki, choć w rzeczywistości jest od niej kilkanaście razy mniejsza. Sam mam w domu taki „przekłamany” globus. Jakich map używają Grenlandczycy?

Nuuk, stolica Grenlandii

Nuuk, stolica Grenlandii

źródło: Dziennik Gazeta Prawna

W Uummannaq były mapy Grenlandii, ale nigdy nie widziałam mapy świata. Grenlandczycy używają pewnie tych przywiezionych przez Europejczyków, na których zawsze są białą plamą na uboczu.


Pozostało 87% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
9,80 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Galerie