statystyki

Jaki prestiż ma na Zachodzie Man Booker International Prize?

autor: Piotr Kofta25.05.2018, 07:11; Aktualizacja: 25.05.2018, 08:40
Olga Tokarczuk

Olga Tokarczuk, fot. Łukasz Gizaźródło: Materiały Prasowe

Olga Tokarczuk otrzymała nagrodę literacką Man Booker International Prize za powieść „Bieguni”. Ściślej rzecz ujmując: otrzymała ją na spółkę z brytyjską tłumaczką „Biegunów” Jennifer Croft. W związku z tym wydarzeniem – w istocie niezwykłym, bo trudno mi sobie przypomnieć, kiedy ostatnio nagrodzono polską prozę jakimś liczącym się globalnie wyróżnieniem – pojawiło się wiele rozmaitych wątpliwości i pytań. Czy ta nagroda naprawdę jest tak prestiżowa, jak powtarzają media? Skąd się bierze jej wysoka ranga? Dlaczego w aktualnej formule funkcjonuje dopiero od paru lat? I z jakiego powodu nagrodzono książkę, która w Polsce ukazała się przed ponad dekadą?

Zacznijmy od pierwszej kwestii – owszem, Man Booker International Prize jest prestiżowa; mówi się, że to jedyna obecnie międzynarodowa nagroda literacka, która w przyszłości, nawet całkiem bliskiej, może stanowić realną konkurencję dla Nobla. Nobel ma kłopoty, tu (jeszcze) ich nie ma.

Genealogia tego wyróżnienia okazuje się nieco skomplikowana – jest ono bowiem dziedzicem dwóch różnych nagród. Pierwsza z nich to przyznawana w latach 1990–2015 (z pięcioletnią przerwą liczoną od roku 1996) Independent Foreign Fiction Prize, czyli ustanowiony przez brytyjski dziennik „The Independent” laur za zagraniczną powieść lub zbiór opowiadań wydane w Wielkiej Brytanii. Nagroda ta borykała się z problemami finansowymi – po pięcioletnim zawieszeniu wznowiono ją przy wsparciu rządu brytyjskiego – i nigdy też nie zyskała wystarczająco szerokiego rozgłosu. W innym wypadku wiedzielibyśmy wszyscy, że dwukrotnie na krótkiej, sześcioosobowej liście nominowanych znalazł się Paweł Huelle (w 2006 r. za „Mercedes-Benz” i w roku 2008 za „Castorpa”). Tak czy owak, podstawowa reguła owego wyróżnienia polegała na tym, że za zwycięzców konkursu uznawano w równej mierze autora i tłumacza książki.


Pozostało 62% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
9,80 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Galerie