Roman Polański: Film jest jak zapałka. Można go użyć tylko raz

27.08.2018, 09:39; Aktualizacja: 27.08.2018, 12:21
Roman Polański: W Krakowie były dwa piękne kina, jedno naprawdę maleńkie… I naprawdę "najlepsze te małe kina, gdzie wszystko się zapomina; że to gospoda ubogich, którym dzień spłynął źle."… Jak to kiedyś pisał Gałczyński…

Roman Polański: W Krakowie były dwa piękne kina, jedno naprawdę maleńkie… I naprawdę "najlepsze te małe kina, gdzie wszystko się zapomina; że to gospoda ubogich, którym dzień spłynął źle."… Jak to kiedyś pisał Gałczyński…źródło: ShutterStock

– „Pianista" jest bardzo osobistym filmem. Opisuje rzeczy, które w pewnym sensie sam przeżyłem. To znaczy, że są w filmie sceny naprawdę z mojego życia. Oczywiście głównie to wspomnienia spisane przez Władysława Szpilmana, ale szczegóły i niektóre sytuacje są przeniesione dokładnie tak, jak je pamiętam z dzieciństwa w krakowskim getcie – z Romanem Polańskim o jego filmach, współpracy z Tadeuszem Łomnickim i Krzysztofem Komedą oraz przygotowywanej „Sprawie Dreyfussa" rozmawia Ryszard Jaźwiński.

wróć do artykułu

Redakcja gazetaprawna.pl
Źródło: Źródło zewnętrzne
Polub Gazetaprawna.pl

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Galerie