statystyki

Znana piosenka w reklamie kosztuje. Twórcy walczą o swoje prawa i pieniądze

autor: Konrad Wojciechowski22.09.2018, 12:00
W środowisku słychać głosy, że cena wywoławcza za piosenkę w reklamie to 50 tys. zł. – Ale ona może dotyczyć mało znanej piosenki. Za polski stary hit reklamodawcy płacą od 100 do 500 tys. zł.

W środowisku słychać głosy, że cena wywoławcza za piosenkę w reklamie to 50 tys. zł. – Ale ona może dotyczyć mało znanej piosenki. Za polski stary hit reklamodawcy płacą od 100 do 500 tys. zł.źródło: ShutterStock

Utwory grane w radiu są chętnie wykorzystywane do reklamy. Ale autorzy przebojów czasami dowiadują się o tym ostatni. Tak jakby piosenka, z którą utożsamiają się miliony, stała się przez to niczyja

W ieczorem 23 lipca w publicystyczno-satyrycznym programie „W tyle wizji” na antenie TVP Info wyemitowano krótki materiał o protestach przed Sejmem. W tle leciał przebój grupy Big Cyc „Jak słodko zostać świrem”. Miał to być muzyczny komentarz do słów marszałka Senatu Stanisława Karczewskiego, który tak uzasadnił konieczność zastawiania Sejmu barierkami: „żeby świry tam się nie dostawały i żeby nie szkodziły”. Dwa dni po emisji programu lider Big Cyca Krzysztof Skiba na Facebooku napisał, że zespół nie zgadza się na posługiwanie się jego twórczością w materiałach propagandowych służących polityce PiS. Zażądał od TVP przeprosin, poinformowania widzów, że piosenka została użyta bez zgody zespołu, oraz wpłaty miliona złotych na rzecz Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy „tytułem zadośćuczynienia za straty moralne i wizerunkowe, jakie poniósł zespół Big Cyc w związku z sugestią poparcia dla polityki PiS”. Skiba dodał, że w przypadku niespełnienia żądań grupa będzie się domagać reparacji szkód na drodze sądowej.

– Zostały naruszone nasze prawa osobiste, ponieważ bez wiedzy i zgody zespołu użyto piosenki Big Cyca do reklamy pewnych tez politycznych, z którymi się nie identyfikujemy. Można sobie hipotetycznie wyobrazić taką sytuację, że ktoś bierze utwór Jana Pietrzaka „Żeby Polska była Polską” i podkłada go pod zdjęcie Hitlera i maszerującego Wehrmachtu. Czy to nie byłaby manipulacja? Dlaczego telewizja wspierająca rząd nie skorzystała z twórczości panów Rosiewicza albo wspomnianego Pietrzaka? Z pewnością byliby bardziej po partyjnej linii. Big Cycowi do takiej propagandy daleko, dlatego nasz prawnik wysłał pismo wzywające TVP do zapłaty. Jeśli nie będzie żadnej reakcji z tamtej strony, spotkamy się w sądzie – mówi DGP Krzysztof Skiba.


Pozostało jeszcze 88% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Galerie