statystyki

„Moja walka” Knausgårda. Cztery tysiące stron powieści bez fabuły

autor: Piotr Kofta29.04.2018, 18:00; Aktualizacja: 29.04.2018, 18:47
Karl Ove Knausgård

Skoro nie ma fabuły, to co właściwie jest? Przecież – przynajmniej na zdrowy rozum – nie da się przeczytać ponad czterech tysięcy stron powieści bez fabuły. Na odbiorcę czeka tu kolejna iluzja. W tradycyjnej powieści wątki są konkluzywne, innymi słowy, strzelba, zawieszona w pierwszym rozdziale, w kulminacyjnym momencie musi wystrzelić. Taka kolej rzeczy zmusza nas do uważnego śledzenia losów strzelby. U Knausgårda uwaga czytelnika nadal jest wytężona, ale autor chowa strzelbę, nikt z niej strzelać nie będzie. N zdjęciu: Karl Ove Knausgård, fot. Boberger / Wikimedia Commons. cc-by 3.0źródło: Wikimedia Commons

Skąd wziął się sukces „Mojej walki” Karla Ovego Knausgårda? Przecież – przynajmniej na zdrowy rozum – nie da się przeczytać ponad czterech tysięcy stron powieści bez fabuły

Pozostało jeszcze 74% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam kod promocyjny

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Galerie