Autopromocja

"Czechow żartuje": Bardzo dowcipni ludzie

"Czechow żartuje"
"Czechow żartuje"Media
20 stycznia 2014

Miniatury Antoniego Czechowa jak ulał nadają się na aktorski popis. W warszawskim Teatrze 6. piętro udowadniają to Anna Dereszowska, Andrzej Grabowski i Wojciech Malajkat.

Łatwo podobne przedsięwzięcia zlekceważyć. Powiedzieć, że to teatr gwiazdorski, że nastawiony na rozrywkę, na wskroś mieszczański. Wszystko to prawda, w naszych czasach brzmi groźnie, ale w istocie nic w tym pejoratywnego. „Czechow żartuje” na 6. piętrze daje okazję zobaczyć kilkanaście aktorskich transformacji, posmakować sztuki komediowego grania na najwyższym poziomie, że o literaturze nie wspomnę. Czechow to nie tylko cztery wielkie dramaty, ale i drobiazgi – jeden smaczniejszy od drugiego.

Eugeniusz Korin umiejętnie wymieszał składniki trwającego dwie i pół godziny seansu. Najpierw „O szkodliwości palenia tytoniu” w interpretacji Grabowskiego, który obchodzi w przedstawieniu 40-lecie pracy artystycznej. Tekst tyleż śmieszny, co gorzki, zamknięte na kilku stronach arcydzieło. Na koniec zaś „Łabędzi śpiew” – rozliczenie starego aktora, którego dawno temu wessała jama sceny i nawet nie zauważył, że minęło życie. W interpretacji Grabowskiego musi zabrzmieć autotematycznie. Podobnie zresztą było, gdy grali go niedawno Jerzy Stuhr w warszawskiej Polonii, a przed laty Zbigniew Zapasiewicz w „Historiach zakulisowych” w Powszechnym.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png