statystyki

Król obuwia, który chciał kolektywnego szczęścia. Markéta Pilátová „Z Baťą w dżungli” [RECENZJA]

autor: Piotr Kofta16.06.2019, 17:30
Tomáš Baťa

Tomáš Baťa (1876–1932), wrażliwy społecznie geniusz kapitalistycznej przedsiębiorczości, budowniczy przemysłowego giganta, człowiek z misją i wizją.źródło: Wikimedia Commons

Baťa nie był jeden, Baťów było trzech. O pierwszym i trzecim się pamięta, o drugim starano się zapomnieć

P o pierwsze – nie Bata, lecz Baťa (w czeskiej wymowie coś pomiędzy „batia” a „bacia”); „Bata” to uproszczona pisownia dla zagranicznego klienta, żeby po prostu kupował, a nie skupiał się na sprawach nieistotnych. To także symbol pragmatyzmu najsłynniejszej firmy wywodzącej się z naszej części Europy, obuwniczego imperium: dla dobrego biznesu warto poświęcić drogą sercu diakrytykę i prawidłową wymowę nazwiska ojca założyciela.

Magazyn DGP

Magazyn DGP

źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Po drugie – Baťa nie był jeden, Baťów było trzech. Trzech kluczowych Baťów w dziejach firmy. A zatem: Tomáš Baťa (1876–1932), wrażliwy społecznie geniusz kapitalistycznej przedsiębiorczości, budowniczy przemysłowego giganta, człowiek z misją i wizją. Następnie: Jan Antonín Baťa (1898–1965), przyrodni brat i następca Tomáša na stanowisku szefa koncernu, facet o wielkich aspiracjach i trudnym charakterze, serdecznie naiwny w swoich szerokich gestach i próbach naprawy świata, przez co skończył – przynajmniej we własnym mniemaniu – oszukany przez wszystkich. I wreszcie: Tomáš Baťa junior (1914–2008), utalentowany biznesmen, który podniósł firmę z gruzów po II wojnie światowej i komunistycznej nacjonalizacji, a potem przez 40 lat, umiejętnie i elastycznie, dowodził nią z Kanady; natomiast w oczach swego wuja Jana – łajdak, który wykorzystał jego słabość, by za pomocą sztuczek prawnych przejąć koncern od prawowitego właściciela.


Pozostało 90% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
9,80 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Galerie