statystyki

Miły czas na emeryturze? Zależy od zdrowia i polityków szukających głosów

autor: Andrzej Krajewski15.03.2019, 11:00; Aktualizacja: 15.03.2019, 11:46
starość

Gdy wszystko w ciele działa dobrze, może cieszyć się ona całkiem miłą jesienią życia. Do tego jeszcze być dopieszczoną przez polityków, zabiegających o głosy wyborcze. Gorzej, gdy zniedołężnieje, a krewni nie wykażą chęci zatroszczenia się o przodka. Wówczas taka osoba staje się anonimowym bytem, zdanym na łaskę personelu instytucji opiekuńczych.źródło: ShutterStock

Starość może mieć w Europie świetlane perspektywy, pod warunkiem że zachowa związek z władzą. Bez tego wiekowe osoby są balastem, którego społeczeństwo próbuje się pozbyć

K artka wyborcza ma swoją moc. Gdy w 2007 r. liczba Polaków w ”wieku poprodukcyjnym„ stanowiła 16 proc. populacji, furorę zrobiło hasło: ”Uratuj Polskę. Zabierz babci dowód na wybory„. Tak liberalni politycy i ich elektorat wyrażali niechęć wobec starszych osób, kojarzonych wówczas z Radiem Maryja i głosowaniem na PiS. Przez dekadę społeczeństwo sukcesywnie się starzało i dziś liczba emerytów przekracza już 20 proc. populacji Polaków. Co więcej, są oni przyzwyczajeni do regularnego uczestniczenia w wyborach. Nic dziwnego, że Prawo i Sprawiedliwość zafundowało im waloryzację oraz trzynastą emeryturę. Do idei odbierania dowodów osobistych staruszkom nikt już nie próbuje wracać. Starsi wyborcy stali się bardzo wypływową grupą, lepiej wykształconą i świadomą swoich praw.

Magazyn DGP 15.03.19

Magazyn DGP 15.03.19

źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Na Zachodzie obawa przed dyktatem gerontokracji zrodziła już pomysły zezwolenia na udział w wyborach nastolatkom, by równoważyć wpływy starców. Echem tej idei była zgłoszona przez Jarosława Gowina propozycja głosowania rodzinnego, by rodzice mieli prawo wypowiedzieć się w imieniu nieletniego potomstwa. Jak dotychczas wszelkie tego typu rozwiązania pozostają w sferze teorii. Tymczasem w społeczeństwach krajów wysokorozwiniętych coraz więcej aspektów codziennego życia kręci się wokoło starzejących się konsumentów. Dostosowują się do nich nie tylko ugrupowania polityczne, lecz także przemysł rozrywkowy, media, banki, usługodawcy etc. Wszystko prezentuje się pięknie, poza jednym niuansem. Nowoczesna cywilizacja opiera się na ludzkiej pracy, generującej dochód, który umożliwia konsumpcję. Z upływem lat każdy człowiek wnosi tej pracy coraz mniej. Na starość, by godziwie żyć, musi mieć dochód gwarantowany przez państwo, zwłaszcza jeśli nie ma dzieci lub nie może na nie liczyć. Tak rodzi się kluczowe pytanie, skąd wziąć na to środki, nie zarzynając przy tym finansowo młodszych pokoleń? Zwłaszcza gdy one same zaczynają pytać, w imię czego muszą oddawać dochód na bezdzietnych starców. Treść udzielanych odpowiedzi nadal zależy od tego, o czyj głos muszą w pierwszej kolejności zabiegać elity władzy oraz w jakim same są wieku. Ale patrząc na wskaźniki demograficzne, to w dalszej przyszłości bezpieczna starość może mieć makabryczny finał.

W większości klasztorów na zachodzie Europy od VIII w. wydzielano pomieszczenia dla osób w podeszłym wieku. Mnisi zapewniali im opiekę i wyżywienie, wymagając w zamian udziału w modlitwie. Jednocześnie Kościół uczył wiernych, by traktowali osoby wiekowe tak jak nakazywał Stary Testament, a rodziców otaczali opieką i szacunkiem

Wiek mądrości

”Gdy stary pies szczeka, daje mądre rady„ – mówi dalekowschodnie przysłowie, oddając w syntetyczny sposób, jak w starożytnej kulturze Chin postrzegano rolę wiekowych osób. Bezwzględnego szacunku dla nich 2,5 tys. lat temu uczyli chińscy filozofowie Konfucjusz i Lao-Tsy (Laozi), zwany Starym Mistrzem. Starość oznacza doświadczenie i mądrość, wręcz zbliżenie się do doskonałości. ”Gdy miałem lat piętnaście, skupiałem swe wysiłki na nauce. Gdy osiągnąłem lat trzydzieści, ustaliły się me zasady, w wieku lat czterdziestu zaś nie miałem już wahań. W wieku lat pięćdziesięciu pojąłem wolę Niebios. Gdy osiągnąłem wiek lat sześćdziesięciu, rozumiałem wszystko, co się kryło za tym, co mówiono mi. Dopiero gdy dożyłem lat siedemdziesięciu, mogłem iść za pragnieniem mego serca, nie przekraczając tym żadnej z reguł„ – zapisał w ”Dialogach„ Konfucjusz.


Pozostało jeszcze 81% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny

Reklama

Komentarze (1)

  • Mirek(2019-04-01 19:36) Zgłoś naruszenie 00

    Człowiek mądrzej z wiekiem i niestety czesto jednak budzi sie odrobinę za późno zeby cokolwiek zmienic. Wiekszosc zreszta zaklada z gory ze nie dozyje starosci ;p OK - mozna i tak. Tylko jak ona juz przychodzi nagle okazuje sie ze brakuje na to, na to, ze to boli albo ze chcialoby sie wyjechac i wyprostowac stare kosci. W Polsce nie jest lekko emerytom. Weż tu wyzyj za 1000 zł... Najwazniejsze zeby wlasnie młodym uswiadomic potrzebe ogarniecia sie w pore - ze nawet jesli nie stac ich na osobna skladke to niech te pieniadze sie odkladaja chociazby na kontach w PPK - byle cokolwiek udalo sie odlozyc. Zwłaszcza ze w programie caly proces dzieje sie automatycznie

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Galerie