statystyki

Eduardo Mendoza o "Co z tą Katalonią": Napisałem ten esej, żeby zrozumieć co się naprawdę dzieje

autor: Piotr Kofta20.10.2018, 10:00; Aktualizacja: 20.10.2018, 10:33
„Napisałem ten tekst również dlatego, że powinniśmy – tak uważam – już wcześniej odrobić pracę domową: zakwestionować swoje poglądy, wyjaśnić sobie i innym pewne sprawy, wzruszyć ramionami na uprzedzenia, zaniedbania i niezrozumienie. Może jest już za późno. Prawie zawsze przemyślenia nachodzą człowieka za późno” – kończy Mendoza.

„Napisałem ten tekst również dlatego, że powinniśmy – tak uważam – już wcześniej odrobić pracę domową: zakwestionować swoje poglądy, wyjaśnić sobie i innym pewne sprawy, wzruszyć ramionami na uprzedzenia, zaniedbania i niezrozumienie. Może jest już za późno. Prawie zawsze przemyślenia nachodzą człowieka za późno” – kończy Mendoza.źródło: ShutterStock

Eduardo Mendoza w błyskotliwym eseju przybliża konflikt między Katalonią a hiszpańskim rządem: „Napisałem ten tekst, żeby spróbować zrozumieć, co się tak naprawdę dzieje”

N a Polaków alergi cznie działa widok policjantów pałujących ludzi – nie bez powodu policja w Polsce, choć bywa brutalna, nie pałuje demonstrantów: to nieciekawie wychodzi na zdjęciach i filmikach. A to zdjęcia i filmiki budują emocje w internecie. Żaden polityk w Polsce nie chce – na razie – być nazywany zomowcem, nawet jeśli mu się to należy z wielu innych powodów.

Polaków rozczulają z kolei niepodległościowe ambicje innych narodów – ale ważne, żeby były to raczej narody, z którymi Polacy nie sąsiadują.

Magazyn 19.10.2018

Magazyn 19.10.2018

źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Stąd być może tak emocjonalna reakcja polskich mediów, i tych klasycznych, i tych społecznościowych, na wydarzenia, które miały miejsce jesienią zeszłego roku w Hiszpanii, a ściślej: w Katalonii. Cieszące się poparciem z grubsza połowy mieszkańców prowincji tamtejsze władze, wywodzące się z ruchów nacjonalistycznych, zdołały – w bardzo gorącej atmosferze i przy sprzeciwie Madrytu – najpierw zarządzić referendum dotyczące niepodległości regionu (9 czerwca 2017 r.), potem uzyskać w kontrowersyjnych okolicznościach akceptację lokalnego parlamentu (6 września), a wreszcie wspomniane referendum przeprowadzić (1 października). Wzięło w nim udział 42 proc. uprawnionych do głosowania, z czego ok. 90 proc. opowiedziało się za niepodległością Katalonii. Całemu temu procesowi towarzyszyły masowe demonstracje, a dowodzone z Madrytu siły policyjne próbowały nie dopuścić do referendum – policjanci interweniowali na ulicach Barcelony i przed lokalami wyborczymi z histerycznym okrucieństwem, co skrupulatnie dokumentowano.


Pozostało jeszcze 88% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Galerie