Kto robi prawdziwą politykę? Niezwykli mężowie stanu na jakimś współczesnym odpowiedniku Olimpu? Czy może zwyczajni ludzie próbujący przeżyć swoje zwyczajne życia? I dlaczego ci drudzy?
Filozofka Ewa Majewska jest autorką, która z książki na książkę coraz lepiej próbuje wyrazić swoje przesłanie. Chce zmienić sposób patrzenia na politykę oraz na to, co kiedyś było polityką, a dziś jest historią najnowszą. Majewska nie jest w tym dziele (na szczęście) osamotniona. Na naszych oczach coraz więcej autorów i autorek próbuje politykę odmitologizować: ściągając ją z wyimaginowanych półboskich wyżyn na ziemię. Czyli dokładnie tam, gdzie jest tej demokratycznej polityki miejsce.
Aby zrozumieć, o co chodzi Majewskiej i innym, warto wyjaśnić najpierw, z czym walczą. Dziś jest tak, że mówiąc i pisząc o polityce, bardzo wielu autorów po prostu puszcza się poręczy. Snują swoją oderwaną od materialnej rzeczywistości historię wielkich wydarzeń. Gdy mówimy o czasach dawniejszych, będą to oczywiście dzieje bitew i wielkie dynastyczne alianse. Im bliżej współczesności, tym bardziej historia będzie równoznaczna z gąszczem gabinetowych gier na polu dyplomacji albo parlamentu. Kto tak pisze? Lepiej byłoby zapytać, kto tego… nie robi. W średniowieczu działali tak, powiedzmy, Gall Anonim czy Wincenty Kadłubek. Dziś ich odpowiednikiem są książki o III RP autorstwa Antoniego Dudka („…i wtedy PPChD połączyło się z SKL-em”) albo Roberta Krasowskiego (polityka jako starcie wielkich politycznych tytanów, któremu maluczcy mogą się tylko przyglądać). I tak jak w średniowieczu kroniki i eposy rycerskie spełniały funkcje propagandowe (uzasadnić panowanie jednej dynastii nad drugą), tak dziś opowiastki o wielkich ludziach mają ululać liberalno-konserwatywną publiczność w błogim przekonaniu, że polityka jest gdzieś tam, daleko. I ci współcześni półbogowie jakoś to ogarniają. Gdzież nam maluczkim do tego aspirować?
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.