Olaf Lubaszenko zabrał głos po wielu latach milczenia. W książce „Chłopaki niech płaczą” szczerze opowiada o depresji, otyłości, krętych ścieżkach kariery, życiowych wzlotach i upadkach

Co pan chce powiedzieć tytułem książki „Chłopaki niech płaczą”? Że czas chłopaków już się skończył?

Wydaje mi się, że ma więcej możliwych znaczeń,niż przypuszczałem. Wiele osób mnie o to pyta, a ja po prostu gdzieś w głowie go usłyszałem i wydał mi się dobry. I chyba dobrze, że zastanawia i intryguje – bo lepiej, kiedy coś znaczy więcej, niż chcieliśmy, niż kiedy znaczy mniej.