Nie wciągnęłam się w komercję. Lubię czuć, że opowiadam o świecie swoim i swoich znajomych – mówi Anais Demoustier, gwiazda filmu François Ozona „Nowa dziewczyna”
Pani chyba lubi wychodzić poza swoje aktorskie emploi?
Z wiekiem uczę się siebie: swojego ciała i emocji. Kino jest do tego świetnym narzędziem. W „Sponsoringu” Małgośki Szumowskiej musiałam eksplorować mroczną stronę kobiecej seksualności. W „Bird People” moja bohaterka zamienia się we wróbla, więc budowałam rolę bez użycia ciała. „Nowa dziewczyna” to dla mnie szczególnie ważny film. Bo wreszcie nie gram podlotka, studentki wchodzącej w dorosłość. François Ozon kazał mi udowodnić, że mam w sobie dojrzałą kobietę.