Autopromocja

„Stwórca”: Niedole i udręki nowojorskiego artysty

Kadr z komiksu "Stwórca". Fot. Wydawnictwo Komiksowe
Kadr z komiksu "Stwórca". Fot. Wydawnictwo KomiksoweMedia
4 grudnia 2015

Scott McCloud jest wybitnym teoretykiem komiksu. Album „Stwórca” dowodzi, że teoria w tym przypadku idzie w parze z praktyką.

„Zrozumieć komiks”, wydany przez oficynę Kultura Gniewu kilka miesięcy temu, to lektura obowiązkowa dla wszystkich miłośników tego medium. A tym bardziej dla jego przeciwników: McCloud jasno i klarownie (na dodatek w komiksowej formie!) tłumaczy, jak czytać i analizować opowieści obrazkowe, jak rozszyfrować kulturowe kody, jak faktycznie zrozumieć specyficzny język komiksu. Jego praca cieszyła się tak olbrzymim powodzeniem, że po latach napisał kolejne podobne dzieła: „Reinventing Comics” oraz „Making Comics”, czyli swoisty poradnik dla rysowników i scenarzystów. Ale przez blisko dwadzieścia lat nie tworzył komiksowej fikcji (choć w tym czasie mocno eksperymentował z komiksami internetowymi). Dla teorii porzucił praktykę – a miał na koncie m.in. świetną, utrzymaną w klimacie retro science fiction serię „Zot!” – lecz wreszcie wydał „Stwórcę”. McCloud sam przyznaje, że w pewnym sensie to jego debiut: pierwsza nowela graficzna w jego artystycznym dorobku.

2393775-plansza-z-komiksu-stworca-fot.jpg
Plansza z komiksu "Stwórca". Fot. Wydawnictwo Komiksowe

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png