PKiN obchodzi 60. urodziny. Zgodnie z nazwą w Pałacu Kultury i Nauki od początku istotne miejsce zajmowała kultura. Odbyła się w nim masa koncertów, pisano o nim piosenki
Najsłynniejszy koncert w PKiN dali The Rolling Stones / Dziennik Gazeta Prawna
Shazza – jedna z gwiazd popularnych w latach 90. gal disco polo / Dziennik Gazeta Prawna
Paul Anka wystąpił w Kongresowej dwukrotnie / Dziennik Gazeta Prawna
Miejsce, w którym od 60 lat stoi Pałac Kultury i Nauki, było dla stolicy ważne kulturowo, jeszcze zanim postanowiono o budowie „daru Stalina”. Ten fragment miasta, okolice Alej Jerozolimskich, Marszałkowskiej, Emilii Plater, Zielnej i Chmielnej, kumulował wiele kulturalnych przedsięwzięć przed II wojną. Tutaj mieściła się fabryka Syreny Rekord, największej firmy fonograficznej w przedwojennej Polsce, która w najlepszych latach produkowała tysiące płyt dziennie. Wydawano tam m.in. nagrania Władysława Szpilmana, który nieopodal, w lokalu na Siennej, podczas wojny grywał dla mieszkańców miasta. Na płytach Syreny Rekord pojawiały się również nagrania Mieczysława Fogga, który zaraz po wojnie przy Marszałkowskiej 119 otworzył pierwszą kawiarnię Café Fogg. W okolicy działały także liczne kinoteatry, chociażby Stylowy. Od 1929 roku mieściła się tu również siedziba Polskiego Radia (przy Zielnej 25). Pożegnalną audycję radiową z tego budynku w dniu wybuchu II wojny prowadził m.in. Jeremi Przybora. Tuż przed wojną w budowanym jeszcze Dworcu Głównym, usytuowanym pomiędzy ulicami Marszałkowską i Emilii Plater, zaczęto odprawiać pierwszych pasażerów, a budynek miał pełnić funkcję narodowej galerii z dziełami najlepszych współczesnych artystów. Po wojnie chciano to kontynuować w PKiN...
Muzyka w pałacu zaczęła rozbrzmiewać, jeszcze zanim dokonano jego oficjalnego otwarcia. Na miejscu budowli, pod którą zniszczono kwartały ulic opisanych wyżej, działał bowiem radiowęzeł. Wstęgi oznaczające otwarcie budynku dla „narodu polskiego” przecięto 22 lipca 1955 r. Po otwarciu zaśpiewano „Międzynarodówkę” i wystąpił zespół Mazowsze. Odbył się również bankiet. Od początku działały tu kina (Wiedza, Przyjaźń i Młoda Gwardia) oraz teatry. Obiekt wypełniono rzeźbami (m.in. Aliny Szapocznikow), odbywały się wystawy (jedną z pierwszych była otwarta jeszcze w 1955 roku Ogólnopolska Wystawa Sztuki Ludowej X-lecia). Jak pisze Jarosław Zieliński w swojej książce „Pałac Kultury i Nauki”, w kinie Wiedza pierwszy film też pokazano w 1955 roku – był to „Dyktator” Charliego Chaplina.
Świeżo oddany obiekt przyciągnął tysiące młodych ludzi, którzy pod koniec lipca 1955 r. przyjechali do stolicy na V Światowy Festiwal Młodzieży i Studentów. Pałac szybko stał się jednym z najważniejszych miejsc kulturalnych na mapie stolicy i Polski.
Od lat z budowli chętnie korzysta kino. Widać go w „Niewinnych czarodziejach” i „Polowaniu na muchy” (główny bohater grany przez Zygmunta Malanowicza pracuje w księgarni ORPAN w PKiN) Andrzeja Wajdy. Korzystał z niego Stanisław Bareja w filmach „Mąż swojej żony”, „Co mi zrobisz, jak mnie złapiesz”. Tu spotkał się Ryszard Ochódzki (Stanisław Tym) z ministrem na tarasie w jego „Misiu”, a Wojciech Pokora śledził do pałacu sąsiadkę w „Alternatywy 4”. Pałac pojawia się też chociażby w „Rozmowach kontrolowanych”, serialu „Ekstradycja” i „Kilerze”. Kręcono w nim sceny do „Dekalogu VII” Krzysztofa Kieślowskiego i seriali „07 zgłoś się” oraz „Czterdziestolatek”. Basen w pałacu zagrał w filmie „Europa, Europa” Agnieszki Holland, udając część szkoły Hitlerjugend.
W PKiN odbywały się Międzynarodowe Targi Książki, obrady Kongresu Kultury Polskiej, a nawet pokazy mody (w tym Diora). Nie zapominała o nim także literatura. Jeszcze przed ukończeniem budowli wiersz „Pałac Kultury” napisał Jan Brzechwa. Poetycko pisało o nim także wielu innych autorów, chociażby Tadeusz Kubiak, nazywając go „Latarnią, która świeci pięknem i nauką”. Konwicki, który podobno widział pałac ze swojego mieszkania, odnosi się do niego w „Małej Apokalipsie” i „Wniebowstąpieniu”. Nie inaczej jest u Leopolda Tyrmanda w „Dziennikach” i „Złym” (pisał jeszcze o placu budowy). Pałac pojawia się także m.in. u Białoszewskiego („Chamowo”), Kisielewskiego („Cienie w pieczarze”) i Pilcha („Miasto utrapienia”).
Sala Kongresowa – to miejsce w pałacu było świadkiem wielu ważnych wydarzeń muzycznych (miały się one odbywać pomiędzy partyjnymi zjazdami). Już w 1955 roku, w sylwestrowy wieczór, wykorzystano ją na wielki koncert z udziałem artystów scen warszawskich: Adolfa Dymszy, Ludwika Sempolińskiego i Tadeusza Fijewskiego. Spośród przedwojennych artystów pojawił się na scenie jeszcze m.in. Mieczysław Fogg, który w 1961 roku obchodził jubileusz 30-lecia pracy artystycznej. Od 1965 roku w Kongresowej odbywał się festiwal Jazz Jamboree. Koncerty dawali tu Bohdan Łazuka, Danuta Rinn, Jan Kiepura. Jeden ze swoich pierwszych koncertów w 1970 roku, powracając na scenę po wypadku, dała Anna German. W latach 90. triumfy święciło disco polo. W pałacu dochodziło też do niecodziennych koncertów. W 1997 roku dla zmarłego twórcy Piwnicy pod Baranami Piotra Skrzyneckiego ze szczytu Tomasz Stańko zagrał na trąbce czterokrotnie hejnał mariacki. Koncerty dawano przed laty także w ekskluzywnej restauracji Kongresowej. Jak przekonuje Wiesław Kot w „PRL. Czas nonsensu”, do tańca przygrywali tu chociażby Czerwono-Czarni. Chyba większe tłumy przyciągał tam jednak słynny striptiz. Największe emocje budziły występy zagranicznych gwiazd. Najsłynniejszy to ten z 1967 roku. Beata Chomątowska w wydanej właśnie książce „Pałac. Biografia intymna” przytacza wpis z kroniki pałacu z 14 kwietnia 1967: „Koncert Rolling Stones. Tłumy młodzieży szturmowały wejścia. Porozbijano kandelabry, szklane gabloty, stołeczna milicja użyła armatki wodnej”. Inne ważne wydarzenia przytacza Marek Karewicz w publikacji „Big Beat”. To The Animals (1965), do szaleństw na ich koncercie przyznał się Wojciech Mann; The Shadows (1965), podobno przed wejściem można było kupić bilety z dziesięciokrotnym przebiciem; Blood, Sweat & Tears, którzy przyjechali do Polski rok po występie na słynnym Woodstocku, w ramach działań propagandowych Departamentu Stanu USA. Wrażenie zrobił koncert Marleny Dietrich, niestety gwiazdę obrzucił jajkami fotograf, któremu wcześniej artystka podarła zdjęcia. W 1963 roku po raz pierwszy wystąpił tu Paul Anka. Nie dokończył koncertu, bo na scenie dowiedział się, że właśnie zastrzelono prezydenta Kennedy’ego. Powrócił do Kongresowej w 2011 roku. Warto też wspomnieć koncerty Yves’a Montanda, Juliette Greco (podobno przez scenę przeszedł wtedy czarny kot), Elli Fitzgerald, Eltona Johna, Erica Claptona, Julio Iglesiasa, Luciano Pavarottiego, Herbiego Hancocka, Milesa Daviesa, Raya Charlesa, Patti Smith i Ringo Starra.
W pałacu nie tylko występowano, ale też wykorzystywano go do celów promocyjnych: 30 maja 2011 roku zaświecił się na różowo, w ramach promocji nowej płyty Dody. Tu swój klip nakręcił zespół Kamp! („Melt”), a jego wizerunek wykorzystały Płyny („Wojna polsko-ruska w PKiN”) i T.Love („Warszawa”). Już przed jego powstaniem, w 1953 roku, kompozycję „Piosenka o Pałacu Kultury” przygotowali Stanisław Ziembicki i Władysław Szpilman. Śpiewali o nim Dezerter, Tilt i Elektryczne Gitary.
Prawdopodobnie w przyszłym roku, po remoncie, do użytku zostanie oddana Sala Kongresowa. Na pewno liczba ważnych wydarzeń muzycznych w pałacu szybko się zwiększy.