Od pierwszego odcinka „Zakazane Imperium” poraża doskonałością w kilku bardzo ważnych filmowych elementach. Po pierwsze budową postaci, ich kreowaniem. Dalej dialogami. Wreszcie grą aktorską, scenografią i zdjęciami. Nie inaczej jest w trzecim sezonie. Od początku nie ma w nim wątpliwości, że Ameryka lat 20. ostatecznie pogrążyła się w mroku.
W zasadzie wszystko mówi już pierwsza scena rozpoczynająca tę serię. Pojawia się w niej bohater, który zamierza postawić się Nucky’emu Thompsonowi. To Gyp Rosetti – z pochodzenia Sycylijczyk, rezydujący w Nowym Jorku. Gangster tak brutalny, że krwawa postać kreowana przez Joego Pesciego w „Chłopcach z ferajny” wydaje się przy nim nauczycielem etyki. Poza tym ponownie do akcji wkroczy w tym sezonie brat Nucky’ego Eli, który właśnie wyszedł z więzienia. Rozwinie się też postać weterana wojennego, kolegi Jimmy’ego Darmody, człowieka z maską Richarda Harrowa. Poza tym genialnie rozkręca się Al Capone i matka Jimmy’ego – Gilian. Niespodziewanie wmiesza się też we wszystko były glina Nelson Van Alden (gdy próbuje się uśmiechać kreujący postać Michael Shannon – to absolutne mistrzostwo).
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.