Autopromocja

"Hipnotyzer" - recenzja

Mikael Persbrandt w filmie "Hipnotyzer"
Mikael Persbrandt w filmie "Hipnotyzer"Media / Fredrik Hjerling
17 maja 2013

Lasse Hallström „Hipnotyzerem” wraca do szwedzkiego kina po 25 latach przerwy. Ale większych niespodzianek nie trzeba się spodziewać.

Jeśli czytacie skandynawskie kryminały, „Hipnotyzer” niczym was nie zaskoczy. Nawet jeśli nie znacie powieści Larsa Keplera (to pseudonim pisarskiego małżeństwa ze Sztokholmu), która posłużyła za podstawę scenariusza. Wszystkie elementy układanki są z grubsza takie same: nieco zgorzkniały policjant, brutalna zbrodnia, mniejsze lub większe problemy nękające bogate i najwyraźniej zbytnio z siebie zadowolone północne mieszczaństwo.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png