statystyki

Tworzenie historii alternatywnej, czyli w poszukiwaniu innej Polski

autor: Piotr Kofta06.06.2020, 16:00; Aktualizacja: 06.06.2020, 16:59
książki, książka, historia

Innymi słowy, po raz tysięczny uśmiercając Führera, przedłużając życie Piłsudskiemu, ewakuując Napoleona z wyspy św. Heleny, nie mówimy o Führerze, Piłsudskim i Napoleonie – mówimy o nas samych: o naszej pamięci, o tym, co nas przeraża, i o tym, co nas podnieca, o nożach, które nam wbito w plecy, o widmach naszeptujących nam bohaterskie historie, zwłaszcza te, które się nigdy nie zdarzyły.źródło: ShutterStock

Tworzenie historii alternatywnych jest przedsięwzięciem z branży zarządzania pamięcią.

I stnieje pewien zakątek kultury popularnej, w którym Adolf Hitler pozostaje w centrum uwagi: gdy przyjrzeć się masowej produkcji historycznej spod znaku „histotainment”, lekkostrawnej, rozrywkowej i nastawionej na sensację, łatwo zauważyć, że Zachód (Polskę w to wliczając) ma na punkcie Führera konkretną obsesję. Pomocnicy Hitlera, kobiety Hitlera, zwierzęta Hitlera, śniadania (także obiady i kolacje) Hitlera, życie seksualne Hitlera, błędy strategiczne Hitlera, niezrealizowane plany Hitlera, Hitler i ezoteryka, Hitler jako bestia, Hitler a psychoanaliza – długo by wymieniać.

Ironicznym podsumowaniem tego nurtu są internetowe przeróbki słynnej sceny z mapą z filmu „Upadek” Olivera Hirschbiegela, w których rozdrażniony Führer wypowiada się na rozmaite, zupełnie niehitlerowskie tematy – ostatnio, dla przykładu, komentował cenzorską katastrofę w radiowej Trójce.

Hitler pozostaje też centralnym punktem odniesienia dla tekstów kultury zajmujących się projektowaniem historii alternatywnych wobec naszej, tej, która się jednoznacznie wydarzyła. Jest tak naturalnie dlatego, że II wojna światowa z jej nacjonalistycznymi motywacjami, krwawą rzezią, totalitarną nowoczesnością zagłady i finalnym atomowym rozbłyskiem to kluczowe dla zachodniej cywilizacji miejsce pamięci (lieu de memoire – według terminologii francuskiego historyka Pierre’a Nory’ego), symboliczne, tożsamościowe, graniczne.

A tworzenie historii alternatywnych jest przede wszystkim – niezależnie od jego walorów poznawczych – przedsięwzięciem z branży zarządzania pamięcią czy też, mówiąc inaczej, projektem nostalgicznym i fantazmatycznym.


Pozostało 89% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
9,80 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Galerie