statystyki

Polacy cieszyli się sporym zaufaniem rewolucyjnych władz bolszewickich

autor: Wojciech Lada19.04.2020, 12:00
Polacy cieszyli się w Moskwie sporym zaufaniem rewolucyjnych władz, skoro Lenin właśnie im powierzył początkowo funkcję rewolucyjnej policji.

Polacy cieszyli się w Moskwie sporym zaufaniem rewolucyjnych władz, skoro Lenin właśnie im powierzył początkowo funkcję rewolucyjnej policji.źródło: ShutterStock

Złożony z naszych rodaków Rewolucyjny Czerwony Pułk Warszawy był jedną z pierwszych formacji rodzącej się Armii Czerwonej

Magazyn DGP 17 kwietnia 2020

Magazyn DGP 17 kwietnia 2020

źródło: Dziennik Gazeta Prawna

2 6 p aździernika 1937 r. Stefan Żbikowski wpatrywał się w lufy karabinów plutonu egzekucyjnego. Było w tej sytuacji coś z ironii losu. Kiedy kilkanaście lat wcześniej aresztowano go w Polsce, został skazany na osiem lat ciężkich robót, a więzienie opuścił po niespełna roku – choć był nie tylko zdrajcą oraz tajnym agentem Rosji, ale też dowódcą oddziału Armii Czerwonej mającego na koncie walki z żołnierzami polskimi. Tym razem został skazany na śmierć w Rosji, choć był jej wierny co najmniej od 1917 r.

Ale wtedy zabijanie osób nie tylko niewinnych, lecz także najbardziej zasłużonych stało się w stalinowskiej Rosji normą. Szef NKWD Mikołaj Jeżow w ciągu dwóch lat skazał na śmierć ok. 700 tys. osób. Żbikowski nie był więc w swojej doli osamotniony. Kiedy padły strzały, miał 46 lat.

Dużo szumowin społecznych

W czasie I wojny światowej w Rosji przebywało ok. 3 mln Polaków. Była to przedziwna zbieranina typów ludzkich – od syberyjskich zesłańców politycznych i przestępców (bądź osiedlonych na Syberii, bądź wcielonych karnie do carskiej armii) po politycznych radykałów oraz jeńców z armii niemieckiej i austriackiej. Nie brakło także zwykłych emigrantów szukających na Wschodzie szczęścia w interesach. Niemały procent stanowili robotnicy ewakuowani w głąb Rosji wraz z fabrykami, w których pracowali – np. w okolicach Charkowa znalazło się 12 zakładów przeniesionych z Kongresówki. Bywały miejsca, w których nasi rodacy stanowili zwarte skupiska do tego stopnia, że całe dzielnice miast nabierały polskiego charakteru – np. w Piotrogrodzie, gdzie żyło ich 60 tys.


Pozostało 82% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
9,80 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Galerie