statystyki

Domy pracy twórczej: Kiedyś oazy dla artystów, dziś głównie pensjonaty

autor: Konrad Wojciechowski14.09.2019, 11:00
Dwór w Oborach

Obory - zespół dworski, obecnie Dom Pracy Twórczej ZLP im. Bolesława Prusa, fot. Jarosław Manicki / Wikimedia Commons.źródło: Wikimedia Commons

W PRL wstęp mieli tam tylko znani artyści. Dziś wille dla twórców to ośrodki wczasowe dla miłośników wypadów za miasto

Magazyn DGP 13 września 2019

Magazyn DGP 13 września 2019

źródło: Dziennik Gazeta Prawna

H alama to legendarna willa ZAiKS, dom pracy twórczej, gdzie jako twórcy wschodzący zamieszkiwaliśmy. (…) Z miejscem tym łączy się pewne wydarzenie, o którym z niejasnych powodów milczy historia literatury. Otóż zmarł tam poeta Julian Tuwim. Skończył życie w ramionach kobiety – słodka śmierć, jak mówią Francuzi. Czy istnieje piękniejszy zgon dla poety? Choć przeżycie może być nieco kłopotliwe dla osoby towarzyszącej” – domniemywa w książce „Jolka, Jolka, pamiętasz” Marek Dutkiewicz, który napisał teksty do takich przebojów jak „Jolka” Budki Suflera, „Windą do nieba” Dwa Plus Jeden czy „Szklana pogoda” Lombardu. Część wspomnień poświęca zakopiańskiemu domowi pracy twórczej, w którym doszło do zgonu wybitnego poety. – Pani Helenka, starsza góralka, która w Halamie rządziła, zagadnięta przeze mnie, w którym pokoju zmarł pan Tuwim, odpowiedziała: „Uśmieje się pan” – w tym, co pan mieszka. Umiarkowanie się uśmiałem – dopowiada Dutkiewicz w rozmowie z DGP.

W Halamie do niedawna obowiązywały nieformalne obyczaje towarzyskie. W jadalni stał stół zasłużonych, przy którym konferowali weterani scen polskich. Nie każdy miał prawo przy nim usiąść, a siadały wybitne osobowości – Andrzej Wajda czy Andrzej Łapicki. Podobnie jak w stołecznej kawiarni Czytelnik, gdzie stałe miejsca zajmowali Gustaw Holoubek i Tadeusz Konwicki.

Domy pracy twórczej wymyślił Walery Jastrzębiec-Rudnicki, wieloletni dyrektor ZAiKS. Pierwszy został otwarty w 1945 r. w Chojnastach koło Cieplic. GUS podaje, że jeszcze w 2012 r. funkcjonowało w całej Polsce 37 takich placówek, obecnie – 32

– Kiedy pierwszy raz przyjechałem do Halamy z żoną Joasią, to słynny operator filmowy Mieczysław Jahoda zapytał małżeństwa Morgensternów, czy zasługujemy, aby przy tym stole zasiadać – wspomina Dutkiewicz. –Morgenstern nas zarekomendował, więc weszliśmy do tego nobliwego grona. Pamiętam, że Łapicki sypał anegdotami, a nadmiernie oszczędny Jahoda narzekał na ceny rydzów w Poraju. I na takich rozmowach upływały nam biesiady.


Pozostało jeszcze 84% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Galerie