Większość Polaków nie ciągnie do lektury. Zwykle wybieramy wydania papierowe, ale są firmy, które inwestują w nowe technologie.
Reklama
DGP
Poziom czytelnictwa od kilku lat utrzymuje się w Polsce poniżej 40 proc. A ostatnim rokiem, w którym przynajmniej jedną książkę przeczytała więcej niż połowa z nas, był – według cyklicznych badań Biblioteki Narodowej – 2004. Od niedawna analizy BN obejmują też książki elektroniczne. Tu statystyki pikują jeszcze niżej. O ile przynajmniej jedną książkę – w dowolnej formie – przeczytało w ub.r. 37 proc. Polaków, to e-booka już tylko 3 proc. Eksperci BN podkreślają jednak, że w tzw. celowej próbie czytelników sytuacja przedstawia się dużo lepiej. Do tej grupy wybrano osoby czytające co najmniej trzy książki w ciągu roku i swobodnie korzystające z internetu. Wśród tych czytelników korzystanie z e-booków zadeklarował już niemal co drugi badany.
I właśnie na takie osoby liczą firmy uruchamiające w Polsce abonamentowe usługi z e-bookami. Pionierem jest poznańska firma Legimi działająca w tym sektorze od sześciu lat. Za miesięczną opłatę można w aplikacji Legimi uzyskać dostęp do książek elektronicznych na czytniku, smartfonie, tablecie i komputerze. Są też audiobooki. Z książkowym Spotify współpracuje około 300 wydawców, a tytułów w bazie jest już ponad 61 tys. Firma podaje, że zgromadziła do tej pory 54 tys. płacących użytkowników. Na koniec ub.r. było ich 48 tys., a rok wcześniej 29,4 tys. Ten rok Legimi chce zamknąć z 69,9 tys. klientów, a w następnym przekroczyć 98,5 tys. Od 2017 r. spółka jest na niewielkim plusie. Ubiegły rok zamknęła z 0,6 mln zł zysku netto, na bieżący planuje 0,9 mln zł. Sprzedaż netto ma w tym czasie wzrosnąć z 7,1 mln zł do 11,1 mln zł.

Reklama
Prezes firmy Mikołaj Małaczyński uważa, że e-booki mają w Polsce duży potencjał wzrostu i w kolejnych latach będziemy się zbliżać do dojrzałych rynków – jak Stany Zjednoczone, Niemcy czy Wielka Brytania – gdzie książki elektroniczne czyta ponad 1/4 społeczeństwa. „Szacujemy, że w ciągu najbliższych trzech lat rynek polski znacznie zmniejszy dystans względem zachodnich rynków” – stwierdził Małaczyński, cytowany w komunikacie prasowym spółki. „Obserwacją z najnowszego badania czytelnictwa jest również rosnące zainteresowanie e-bookami młodego pokolenia oraz tzw. moli książkowych”, a są to właśnie grupy, na które najbardziej stawia Legimi.
Czekając na rozwój e-czytelnictwa w kraju, Legimi przygotowuje się do ekspansji w Niemczech. Kupuje tam platformę internetową z e-bookami Readfy. W przeciwieństwie do abonamentowego modelu poznańskiej firmy, niemiecka działa na zasadzie freemium – książki elektroniczne można czytać w zamian za reklamy. Readfy ma ok. 400 tys. użytkowników.
Transakcję Legimi chce sfinansować pieniędzmi z publicznej oferty akcji, które mają być notowane na NewConnect. Na giełdę Legimi wybiera się już drugi raz. – Debiut zaplanowany został na IV kw. – informuje Mikołaj Małaczyński i zapewnia nas, że tym razem do niego dojdzie.
Na wzrost popularności e-booków liczy też Empik. Księgarski gigant w tym miesiącu do funkcjonującej od ponad roku usługi Empik Go dodał nowy abonament, w którym za stałą miesięczną opłatę uzyskujemy nielimitowany dostęp do książek elektronicznych. Wybierać można z 40 tys. tytułów (do tego 4 tys. audiobooków). Mankamentem aplikacji jest to, że nie można z niej korzystać na czytnikach książek elektronicznych. Rzeczniczka firmy Monika Marianowicz zapewnia jednak, że do końca roku Empik Go trafi również na czytniki.
Dodatkowa usługa dopiero wystartowała – na początek każdy otrzymuje co najmniej dwa tygodnie bez opłat – więc trudno określić, jakie obroty wygeneruje. Spółka informuje, że samą aplikację Empik Go pobrano już ponad 400 tys. razy.
W Empiku obruszają się na określenie e-booków marginalnym sektorem rynku książek. – Grupa Empik konsekwentnie stawia na rozwój e-czytelnictwa. Stale zwiększamy ofertę e-booków oraz audiobooków – podkreśla Monika Marianowicz. Jak podaje, sprzedaż e-booków w Empiku notuje w ostatnich latach „stabilny dwucyfrowy wzrost”. – Co ważne, rozwój tej kategorii nie odbywa się kosztem książek drukowanych, których sprzedaż również rośnie – dodaje. W ub.r. firma odnotowała blisko 800 tys. pobrań książek elektronicznych – łącznie z Empik.com i księgarni e-booków Virtualo.pl. Udział tej kategorii w całości sprzedaży książek w Empiku wyniósł w 2018 r. kilka procent.