statystyki

Klucz do Kijowa, czyli jak Polsce układało się z Ukrainą

autor: Andrzej Krajewski20.07.2018, 07:55; Aktualizacja: 20.07.2018, 10:36
Wkrótce oba młode państwa podjęły wspólnie walkę z najniebezpieczniejszym wrogiem. Znienawidzeni Polacy okazywali się ostatnim, możliwym sojusznikiem dla niepodległej Ukrainy.

Wkrótce oba młode państwa podjęły wspólnie walkę z najniebezpieczniejszym wrogiem. Znienawidzeni Polacy okazywali się ostatnim, możliwym sojusznikiem dla niepodległej Ukrainy.źródło: ShutterStock

Gdy Niemcy wygrywały I wojnę światową, Ukraina wyrastała na najważniejsze państwo Europy Wschodniej. Dopiero porażka Berlina sprawiła, że nad Dniestrem pomyślano o przyjaznych relacjach z Polską.

T o, jak w tym roku prezydenci Polski i Ukrainy obchodzili rocznicę rzezi na Wołyniu, pokazuje stan relacji między obu państwami. Na szczeblu rządowym praktycznie przestały one istnieć. Winę za ten stan ponoszą Warszawa i Kijów – przy czym w obu stolicach nastąpiła zadziwiająca ucieczka od rzeczywistości w stronę złudzeń.

Pod rządami PiS odrzucono program wspierania za wszelką cenę ukraińskiej niepodległości, którego wielkim zwolennikiem był prezydent Lech Kaczyński. Za priorytet uznając odkłamanie prawdy o ludobójstwie popełnionym na Polakach przez UPA. Jednocześnie domagamy się od Kijowa zaprzestania gloryfikowania Stepana Bandery i Ukraińskiej Powstańczej Armii. Dzieje się to w momencie, kiedy polskie postulaty znaczą coraz mniej. Prezydent Petro Poroszenko uznał przecież Berlin za głównego gwaranta ukraińskiej niepodległości. Natomiast relacje z III RP traktuje jako rzecz marginalną.


Pozostało 94% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
9,80 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ

Reklama

Komentarze (1)

  • Berlin i Poroszenko....(2018-07-20 16:39) Zgłoś naruszenie 00

    Tia ...Dla Niemców nic nie znaczymy . Relacje z Warszawą były mniej wiecej na jednym poziomie.... ale jak uważają rzeź za coś nic nie znaczącego to tylko o nich źle świadczy.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Galerie