"Crazy for you" to barwna i energetyczna historia o miłości, ale też o tym jak powstaje teatr – zapowiadają szczecińscy twórcy musicalu. Piątkowa premiera spektaklu braci Gershwinów to artystyczny punkt kulminacyjny obchodów 60. urodzin sceny Opery na Zamku.

Reżyser "Crazy for you" Jerzy Jan Połoński powiedział, że "musical jest mało znany w Polsce, gdyż praca nad nim wymaga olbrzymiej dyscypliny od grających aktorów, dyrygenta i całej orkiestry, która musi zaprezentować wyżyny sztuki". Realizacja sztuki przez Operę na Zamku jest drugą w kraju, po polskiej premierze w 1999 r. w Teatrze Muzycznym Roma w Warszawie.

"Musical oprócz tego, że jest historią o miłości, jest także o opowieścią o powstawaniu teatru; robimy sztukę trochę o nas samych" – zapowiedział kierownik muzyczny opery Jerzy Wołosiuk.

Jak dodał, wybór tytułu "został podyktowany prośbą szczecińskiej widowni, która kocha musicale". "Od momentu kiedy pojawiłem się w Szczecinie, czyli od marca 2013 r., będzie na pewno najtrudniejsza realizacja, ze względu na to, że spotykają się różne światy twórców i artystów. Ze sceny będzie bić wielka energia z tańca, gry aktorskiej, z kostiumów i scenografii, a także co jest najważniejsze z muzyki Gershwina" – zaznaczył Wołosiuk.

Reklama

"Step wywodzi się z kultury amerykańskiej więc +Crazy for you+ nie mógł obyć się bez stepu" – powiedział choreograf Maciej Glaza. "Tancerze występują w kilku numerach, oprócz solówek i duetów, są też sceny zbiorowe z udziałem nawet 30 osób na scenie" - zapowiedział.

Inspiracją do stworzenia scenografii była ikonografia klasyki amerykańskiego komiksu charakterystyczna dla pierwszej połowy XX wieku. Scenograf Mariusz Napierała powiedział, że czerpał on wzorce z prac artysty wizualnego Roy'a Lichtensteina. "Tło scen komiksowych stanowiły u niego uproszczone i graficzne formy. Często były to prace monochromatyczne, kolory nakładane płasko, a kreska podkreślała podstawowe zarysy sceny. Taki też jej nasz Nowy York. Proste formy wzbogacone kolorem światła, ale i świetlnymi efektami, które są przecież tak charakterystyczne dla Broadwayu" – wyjaśnił.

"Tematem naszego przedstawienia jest także inna rzeczywistość, odległa od nowojorskiego blichtru. Naszkicowana w opozycji już do zdyscyplinowanych form modern art’u. Rzeczywistość amerykańskiej prowincji w Nevadzie. Pustynia i charakterystyczne formy architektury, potraktowałem bardziej wybiegając w kierunku klasycznej kreskówki. Nadal plany są komiksowe jednak ich wdzięk, kolor i faktura bliższe są filmowi rysunkowemu o samotnym kowboju. Na tej opozycji zbudowaliśmy świat, w którym opowiedziana historia nabierze mam nadzieję dodatkowych rumieńców" – dodał scenograf.

Odpowiedzialna za kostiumy Agata Uchman powiedziała, że inspirowała się "sztuką lat 20., stylem art deco oraz zdjęciami z rewii broadwayowskiej impresaria Florenza Ziegfelda". Jak dodała na potrzeby przedstawienia nie tylko powstały nowe kostiumy, ale też zostały specjalnie wyprodukowane tkaniny.

Bohaterami miłosnej opowieści w "Crazy for you" jest Bobby Child – bogaty chłopak z Nowego Yorku, który kocha taniec, śpiew o muzykę, oraz Polly Baker – prosta dziewczyna z Nevady, córka byłego dyrektora upadłego teatru. Musical powstał w 1990 r. w oparciu o utwory autorstwa George'a Gershwina, do których teksty napisał jego brat Ira Gershwin.

25 stycznia 1957 r. rozpoczęła swoją działalność Operetka Szczecińska Towarzystwa Miłośników Teatru Muzycznego. Wówczas na deskach Domu Kultury Zjednoczenia Budownictwa Miejskiego szczecińska publiczność zobaczyła "Krainę uśmiechu" Ferenca Lehara z solistami Operetki Gliwickiej.

31 grudnia 1957 r. odbyła się premiera operetki "Cnotliwa Zuzanna" Jeana Gilberta w nowej siedzibie - zaadaptowanej dawnej sali gimnastycznej komendy milicji przy ul. Potulickiej 1. W 1958 r. instytucja została upaństwowiona i otrzymała nazwę Teatru Muzycznego w Szczecinie.

W 1978 r. zespół został przeniesiony do Zamku Książąt Pomorskich, a w 2000 r. przyjął on oficjalną nazwę Opera na Zamku. Od 2015 r. artyści występują w odremontowanej zamkowej siedzibie: z powiększoną, wielofunkcyjną sceną główną oraz nową sceną kameralną.