PROZA | Ukazały się nowe powieści Carla Frodego Tillera oraz Karla Ovego Knausgarda. Co trapi współczesnych pisarzy norweskich?
Dlaczego Carla Frodego Tillera nazwano anty-Knausgardem? Pewnie dlatego, że dzisiaj nic nie może obyć się bez etykiet. Na rynku wydawniczym nie da się już funkcjonować bez powiązań z innymi. Bywa się najwyżej czyimś mniej lub bardziej udanym naśladowcą, kontynuatorem, zaprzeczeniem, względnie konkurentem do tytułu króla literatury gatunkowej. Podpinanie nazwisk mniej znanych pisarzy pod nazwiska literackich gwiazd pozwala podnosić sprzedaż, ale ma też swój efekt uboczny: pozostawia czytelnika w ponurym przeświadczeniu, że w literaturze wszystko, co ważne, już się wydarzyło, teraz nadszedł czas ciągłych imitacji, bezrefleksyjnego odbijania doskonale skrojonych szablonów. Czy tak jest, trudno rozstrzygnąć, zawsze jednak przyjemniej wierzyć, że literatura to coś więcej niż sztance i schematy.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.