Autopromocja

Billie Holiday. 100-lecie królowej jazzu

Diana Ross jako Billie Holiday w filmie Lady śpiewa bluesa
Diana Ross jako Billie Holiday w filmie Lady śpiewa bluesaNewspix / DPALFAQUI
4 kwietnia 2015

To był ten rodzaj cudu, na który czekałem od lat i który później się już nie powtórzył – tymi słowami opisał pierwszy raz, kiedy usłyszał śpiewającą w podrzędnej knajpie Billie Holiday, legendarny producent John Hammond. Był rok 1933. Tak zaczęła się krótka, burzliwa kariera królowej jazzu. 7 kwietnia obchodzimy setną rocznicę jej urodzin

Biografia Billie Holiday jest pełna dramatycznych momentów. Jej historia doskonale ilustruje czasy, w których przyszło jej żyć. Przy okazji Lady Day zmieniła oblicze nie tylko jazzu, ale muzyki w ogóle.

Urodziła się siódmego kwietnia 1915 roku. Świat był pogrążany w pierwszej wojnie światowej. W Stanach, głównie w Nowym Orleanie, bywalcy klubów bawią się przy jazzie bandów dixielandowych. Billie Holiday przychodzi na świat jako Eleanora Fagan w Filadelfii (choć niektóre źródła podają Baltimore). Jej ojciec Clarence Holiday był niezłym jazzowym gitarzystą. Nie żył z mamą Billie, a z córką utrzymywał kontakt niezwykle rzadko. Billie wędrowała z matką, najpierw do Baltimore, później Nowego Jorku. W wieku 11 lat Billie została zgwałcona przez sąsiada. Zmieniała szkoły, łapała dorywcze prace. Jedną z nich było sprzątanie w burdelu. Dorabiała też zresztą na bardziej bezpośrednich kontaktach z mężczyznami. Już wtedy po raz pierwszy trafiła za kratki. Marzyła o karierze tancerki. Pewnego razu pianista w burdelu poprosił ją, żeby zaśpiewała. Postanowiła pójść tą drogą.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png