Autopromocja

"Nieskończoności" Johna Banville'a. Proza dla wymagających

John Banville, By Vittoria della Mente - INeverCry [CC-BY-SA-3.0 (http://creativecommons.org/licenses/by-sa/3.0)], via Wikimedia Commons
John Banville, By Vittoria della Mente - INeverCry [CC-BY-SA-3.0 (http://creativecommons.org/licenses/by-sa/3.0)], via Wikimedia CommonsWikimedia Commons
8 listopada 2014

Jako John Banville nie zwykł chodzić na żadne literackie kompromisy. Jako Benjamin Black pisuje świetne powieści kryminalne. A na dodatek twierdzi, że nie cierpi swojej twórczości

Chociaż Nobla jeszcze nie dostał, Johna Banville'a nie omijają głośne literackie wyróżnienia. Do Bookera (2005), Nagrody Franza Kafki (2011), Europejskiej Narody Literackiej (2013) doszlusowała w tym roku hiszpańska Nagroda Księcia Asturii. Irlandzkiego pisarza lubią też krytycy, porównując go z Proustem czy Nabokovem, a także nadając mu miano wybitnego, być może najwybitniejszego żyjącego, stylisty języka angielskiego. Wśród czytelników zdania są już podzielone – nie wszyscy z równym entuzjazmem odnoszą się do jego starannie wyszlifowanych fraz i złożonych, nieoczywistych eksperymentów narracyjnych.

A najmniej Johna Banville’a lubi sam John Banville.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.