Autopromocja

Symboliczne gesty

Marsz pingwinów
Marsz pingwinówMedia
20 czerwca 2014

Przy okazji polskiej premiery nagrodzonego Oscarem dokumentu „O krok od sławy” przyglądamy się dokumentalnej polityce i strategiom amerykańskiej Akademii Filmowej.

Odkąd w 2002 roku Oscara zdobyły „Zabawy z bronią” Michaela Moore’a, sprawnie poruszającego się po świecie mediów skandalisty, instynktownie czującego komercyjny potencjał wybieranych tematów, sekcja dokumentalna znowu błyszczy w świetle fleszy. Przed każdą ceremonią rozdania Oscarów wiele profesjonalnych stron filmowych usiłuje wytypować zwycięzcę, stosując rozmaite kryteria i wróżbickie narzędzia wykształcone i uznane za skuteczne na przestrzeni czasu. „O krok od sławy” – tegoroczny laureat, od dziś goszczący na polskich ekranach – od początku zajmował w tych typowaniach wysoką pozycję. Warto jednak zwrócić uwagę, jak rozkładają się sympatie: zwykle zamiast prostej, poukładanej rosnąco, czarno-biało wartościującej hierarchii powstaje ranking wieloznaczny, wskazujący tytuły, które „odhaczyły” najwięcej kratek z listy oscarowych plusów i minusów. Szacuje się, kto wygra, ale też który tytuł może zaskoczyć, a który wygrać powinien – czyli w domyśle nie ma na to szans, bo jest zbyt trudny, bolesny, za mało atrakcyjny... W ostatnim przedoscarowym artykule znany portal Indiewire umieścił film Morgana Neville’a w drugiej kategorii, jako faworyta typując „The Square” Jehane Noujaim i Karima Amera, a jako film najlepszy, ale z góry skazany na porażkę – „Scenę Zbrodni” Joshuy Oppenheimera i Signe Byrge Sørensen. Dwa pozostałe nominowane w tym roku filmy, „Piękna i bokser” i „Brudne wojny”, od początku były pomijane przez bukmacherów, bo reprezentowały zajęte już przez mocniejszych kandydatów kategorie. W tym podziale doskonale uwidacznia się schemat nagradzania, a także nominowania dokumentalnych kandydatur.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.