„Nie wiem, czego chcę, ale dobrze wiem, czego nie chcę” – opowiadał Stanley Kubrick Malcolmowi McDowellowi w 1971 roku na planie „Mechanicznej pomarańczy”. Zmarł piętnaście lat temu, ale jego kino wciąż inspiruje, ciekawi i budzi kontrowersje
W porównaniu z dorobkiem Saury, Felliniego, Wajdy czy nawet Spielberga, jednak pod względem jakości Kubrick należy do mistrzowskiej ekstraklasy. W księgarniach pojawił się właśnie tom złożony z wywiadów z reżyserem zebranych przez Gene’a D. Phillipsa, natomiast od maja do połowy września w Muzeum Narodowym w Krakowie można oglądać wystawę podsumowującą życie i twórczość reżysera. Fenomen trwa.
***
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.