"300: Początek Imperium" to zlepek kręconych bez wyczucia scen batalistycznych, nudnych (i niemalże wszechobecnych) wstawek z narracją z offu i pisanych na kolanie dialogów, gloryfikujących męską przyjaźń i braterstwo broni.
Historia powstania „300: Początku imperium” to opowieść o rozrzedzaniu materiału wyjściowego. Film „300 Spartan” z 1962 roku zainspirował twórcę komiksowego Franka Millera do opisania bitwy pod Termopilami na swój własny, krwawy i przerysowany sposób. Później reżyser Zack Snyder przeniósł tę historię obrazkową na wielki ekran, w zasadzie będąc wiernym materiałowi wyjściowemu, dodając od siebie jednak sporo elementów fantastycznych. Film stanowił świetną rozrywkę, trzeba jednak przyznać, że większość modyfikacji, jakich dokonał reżyser, należy zaliczyć do wad jego dzieła. Wiele nadrabiał za to dbałością o stronę wizualną, która prezentowała się wyśmienicie. „300” stało się filmem w wielu kręgach kultowym.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.