Autopromocja

"Goltzius and the Pelican Company": Nadęte ego artysty

"Goltzius and the Pelican Company"
"Goltzius and the Pelican Company"Media
13 lutego 2014

„Goltzius and the Pelican Company” to świadectwo wyczerpania sił twórczych Petera Greenawaya.

Nowy film brytyjskiego reżysera to dwugodzinna orgia kabotyństwa. Snujący filmową opowieść malarz Goltzius przypomina ekspertów okpiwanych w „Latającym Cyrku Monty Pythona”. Tak jak oni bywa elokwentny, przemądrzały i niezamierzenie śmieszny. Zupełnie to samo można powiedzieć o całym filmie Petera Greenawaya. Próba wciągnięcia nas w hermetyczną grę skojarzeń zamienia się w pusty popis reżyserskiej erudycji. „Goltziusowi…” nie można odmówić jedynie wysmakowania wizualnego. Zamiast na siłę wpychać „Goltziusa…” do kinowych sal, należałoby pewnie znaleźć mu bezpieczne schronienie w galerii sztuki.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.