„Złodziejka książek” to czytanka o II wojnie światowej, z ciekawą perspektywą, ale cierpiąca na astygmatyzm.
Najciekawsza w filmie Briana Percivala jest tytułowa bohaterka. Młodociana Liesel (Sophie Nélisse) trafia do niemieckiej rodziny zastępczej w przeddzień II wojny światowej. To jej oczami patrzymy na zawieruchę. Percival dokłada wszelkich starań, ażeby oddać na ekranie ewolucję tej postaci – z naiwnej analfabetki we wrażliwą, rozmiłowaną w słowie pisanym dziewczynę. Niestety, jego wysiłki pełzną na niczym. A szkoda, bo już samo oddanie głosu dziewczynce w zdominowanych przez chłopców narracjach na temat wojny wydaje się nowe i ciekawe. Problem w tym, że szwankuje wszystko inne, począwszy od drugoplanowych postaci, które zbudowano na zasadzie nieuzasadnionej opozycji.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.