Autopromocja

Nirvana "In Utero 20th Anniversary Edition" - recenzja

Nirvana "In Utero 20th Anniversary Edition"
Nirvana "In Utero 20th Anniversary Edition"Media
30 września 2013

Trzeci i ostatni krążek Nirvany właśnie obchodzi 20. rocznicę wydania. Nie powinno więc dziwić wznowione wydawnictwo „In Utero”. Po raz kolejny można się przekonać o sile i świeżości zespołu Kurta Cobaina, Krista Novoselica i Dave’a Grohla.

Zestaw poza oryginalnym materiałem z krążka sprzed 20 lat zawiera wiele dodatkowych smaczków. Cały materiał na nowo zmiksowany przez producenta płyty Steve’a Albiniego. Do tego piosenki z B-sideów „All Apologies” i „Heart- -Shaped Box”, płyt kompilacyjnych i przede wszystkim niepublikowane wcześniej dema, chociażby „Dumb” i „Pennyroyal Tea” (oba nagrane w 1992 r.). Siła rażenia wielu numerów jest nie mniejsza niż 20 lat temu. „In Utero” działa trochę jak debiut Rage Against The Machine. To krążek, który wciąż wbija w fotel i się nie starzeje. Został nagrany w studiu Pachyderm w Minnesocie, gdzie swoją płytę „Rid of Me” zarejestrowała PJ Harvey. Novoselic wspominając sesję sprzed 20 lat, powiedział w jednym z wywiadów, że mieszkali wtedy w przypominającym gułag odizolowanym domu w lesie. Nie było do roboty absolutnie nic poza pracą. Ta szła gładko, dopóki w studiu nie pojawiła się dziewczyna Cobaina Courtney Love, krytykująca wyniki pracy.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png