Autopromocja

"Porwanie" - recenzja

"Porwanie"
"Porwanie"Media
7 marca 2013

"Porwanie" pod pozorem niemal dokumentalnego realizmu skrywa całą gamę silnych emocji.

Piractwo popłaca. Według wyliczeń Unii Europejskiej somalijscy bandyci w samym tylko 2011 roku zarobili na okupach około 150 milionów dolarów, co daje prawie pięć milionów od porwanego statku. Ryzyko wydaje się więc warte podjęcia. Żeby zrozumieć skalę problemu, należy zdać sobie sprawę, że obecnie w rękach somalijskich piratów pozostaje ponad stu zakładników.

Tobiasa Lindholma, scenarzysty i reżysera filmu, nie interesują jednak ani ekonomia, ani polityka, ani socjologiczna analiza. „Porwanie” miało zachować możliwie bezstronny realizm.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png