Autopromocja

Władysław Broniewski "Stanęła naga..." - recenzja

Władysław Broniewski "Stanęła naga..."
Władysław Broniewski "Stanęła naga..."Media
12 lutego 2013

„Stanęła naga...”, tom niepublikowanych próz i wierszy oraz kopii rysunków i rękopisów Władysława Broniewskiego, przekonuje, że sławny poeta czuł się niespełniony.

Był wziętym lirykiem i twórcą głośnych utworów zaangażowanych, zapisał się w annałach, jego poezje były wydawane w setkach tysięcy egzemplarzy, był doceniany, nagradzany, zapraszany, nieźle żył z pisania, ale cierpiał na twórczą niemoc. Całe życie chciał napisać powieść, stworzyć epicką narrację, robił szkice, kolekcjonował litery (jak zauważa edytorka tomu, Wioletta Wojda) – zbierał rachunki, kwoty, druki urzędowe, zaświadczenia, sprawozdania, które zamierzał przekuć w literaturę. Nie przekuł, planowanej powieści autobiograficznej obejmującej jego dziecięce i nastoletnie lata nigdy nie napisał. Zamieszczone w tomie jej fragmenty oraz opowiadania świadczą o tym, że nie miał zadatków na prozaika. Był lirykiem, a nie powieściopisarzem, impresjonistą, a nie epikiem.

Proza Broniewskiego zainteresuje raczej wyłącznie biografów i zdeterminowanych fanów twórczości autora „Anki”. Oryginalnymi, obyczajowo- anegdotycznymi walorami odznaczają się tylko historyjki z okresu służby wojskowej pisarza. Świadectwem komunistycznego zaczadzenia, a zarazem idealistycznej wiary poety w rewolucję socjalistyczną jest quasi-reportaż z ZSRR. Broniewski ulega sowieckiej propagandzie, bez oporów powiela tezy o odpowiedzialności zachodnich agentur oraz kułaków za wielki głód na Ukrainie, który pochłonął kilka milionów ofiar. A zbrodnia de facto obciąża przecież Stalina i jego czynowników, o czym mówiło się już wtedy, gdy Broniewski poleciał z delegacją nad Dniepr.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png