statystyki

Z powodu koronawirusa twórcy tracą środki do życia. Minister pisze do nich list

autor: Radosław Korzycki17.03.2020, 10:03; Aktualizacja: 17.03.2020, 14:49
− Tłumaczę głównie dla teatrów. Moje dochody w 90 proc. to tantiemy. Kiedy teatry przestają grać, przestają sprzedawać bilety, a ja zostaję zupełnie bez dochodu − mówi DGP tłumaczka dramaturgii rosyjskiej Agnieszka Lubomira Piotrowska.

− Tłumaczę głównie dla teatrów. Moje dochody w 90 proc. to tantiemy. Kiedy teatry przestają grać, przestają sprzedawać bilety, a ja zostaję zupełnie bez dochodu − mówi DGP tłumaczka dramaturgii rosyjskiej Agnieszka Lubomira Piotrowska.źródło: ShutterStock

Po odwołaniu wydarzeń artystycznych byt wielu osób zależny będzie od bezpośredniej pomocy państwa.

- Tłumaczę głównie dramaturgię dla teatrów. Moje dochody w 90 proc. to tantiemy. Kiedy teatry przestają grać, przestają sprzedawać bilety - zostaję zupełnie bez dochodu. Jednocześnie żaden teatr teraz nic nie zamawia nowego - nie wiadomo, kiedy wrócą do grania i czy będą środki na nowe produkcje. Zostałam bez pracy, bez jakiegokolwiek dochodu i bez oszczędności, ale za to z kredytem hipotecznym – mówi DGP tłumacza dramaturgii rosyjskiej Agnieszka Lubomira Piotrowska. Wtóruje jej muzyk Paweł Szamburski, lider zespołu Bastarda. - Odwołano 12 koncertów i wydarzeń artystycznych. Żywię głęboką nadzieję, że sytuacja jest tymczasowa i większość uda się przenieść na inne terminy. Jednak praca w tej branży to wyłącznie umowy o dzieło, niewielkie oszczędności i kompletna niezależność. Myślę, że jakieś systemowe wsparcie byłoby uzasadnione, jednak jestem przekonany, że pojawią się bardziej naglące i konkretne potrzeby społeczne - takie jak wsparcie służby zdrowia. Sytuacja jest jednym słowem beznadziejna – stwierdza w rozmowie z DGP.

Teatr Powszechny w Warszawie do 25 marca, musiał odwołać 11 spektakli, w tym jeden wyjazd zagraniczny, a także kilka dodatkowych wydarzeń, warsztatów i Uroczystość wręczenia Nagody im. naszego patrona, Zygmunta Hübnera. - Straty już są widoczne i nie są tylko finansowe, ale jeszcze bardziej obawiamy się przedłużenia okresu zawieszenia - wtedy bez pomocy z zewnątrz może być trudno. Zdecydowana większość osób pracujących w Teatrze Powszechnym jest zatrudniona na etatach – mówi nam Mateusz Węgrzyn, rzecznik TP.


Pozostało jeszcze 82% treści

2 dostępy do wydania cyfrowego DGP w cenie
9,80 zł Za pierwszy miesiąc.
Oferta autoodnawialna
PRENUMERATA 2020
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Galerie