statystyki

Muzycy na wojnie z populistami

autor: Konrad Wojciechowski22.11.2019, 19:00
Krzysztof „Grabaż” Grabowski, Pidżama Porno

Kto nie zna frontmana Krzysztofa „Grabaża” Grabowskiego (na zdj.), mógłby mu zarzucić, że na fali coraz gorętszych dyskusji o końcu demokracji w Polsce, pełzającej dyktaturze i gwałceniu konstytucji próbuje uprawiać muzyczny marketing, a jego piosenki zalatują sezonowym koniunkturalizmem. Ale odkąd Grabaż występuje na scenie, czyli od połowy lat 80., polityka jest jego stałym tematem.źródło: Agencja Gazeta
autor zdjęcia: Fot. Tomasz Stanczak Agencja Gazeta

W świecie, w którym do władzy dochodzą populiści, muzycy wracają na front polityczny i społeczny. Także w Polsce

Magazyn DGP 22 listopada 2019 r. Okładka

Magazyn DGP 22 listopada 2019 r. Okładka

źródło: Dziennik Gazeta Prawna

K ied y w lipcu 2016 r. na konwencji Partii Republikańskiej w Cleveland oficjalnie ogłoszono start Donalda Trumpa w wyborach na prezydenta USA, tego samego dnia w tym samym mieście grupa Prophets Of Rage zagrała koncert-sprzeciw wobec polityki amerykańskich konserwatystów. Artyści otwarcie mówią, że nie godzą się na rasizm, dyskryminację, brak wolności oraz na polityczny populizm, którego ucieleśnieniem jest Donald Trump nazywany przez „Proroków Gniewu” – bo tak należy tłumaczyć nazwę kapeli – „demagogiem o pomarańczowej twarzy”. Kiedy kandydat republikanów jeździł po całym kraju z wyborczym hasłem „Make America Great Again” („Sprawmy, aby Ameryka znowu była wielka”), muzycy Prophets Of Rage wyruszyli w trasę koncertową pod konkurencyjnym szyldem: „Make America Rage Again” („Sprawmy, aby Ameryka znowu była wściekła”), dając do zrozumienia, że konieczna jest ostra reakcja na demoralizujące społeczeństwo obietnice Trumpa.

Członkowie amerykańskiej supergrupy – byli muzycy Rage Against The Machine, Audioslave, Public Enemy i Cypress Hill – określili ją jako „elitarną grupę zadaniową rewolucyjnych muzyków zdeterminowanych, by zmierzyć się z górą bzdur w roku wyborczym”. Ich artystyczny żywot nie skończył się jednak wraz z zaprzysiężeniem Trumpa, bo Prorocy Gniewu nadal punktują populistyczne pomysły polityków, opowiadają się za legalizacją marihuany (piosenka „Legalize Me”), walczą o ograniczenie prawa do posiadania broni (utwór „Pop Goes the Weapon”).

Gdy amerykańscy muzycy zajęci byli walką z postulatami głoszonymi przez Donalda Trumpa, ich brytyjscy koledzy głośno wyrażali swój protest w sprawie wyjścia Zjednoczonego Królestwa z Unii Europejskiej. W liście do byłej już premier Theresy May napisali, że z powodu brexitu Wielka Brytania może stać się „więzieniem kulturalnym”, a opuszczenie UE bez wynegocjowanych warunków narazi brytyjski rynek muzyczny, którego wartość jest szacowana na 4,4 mld funtów, na straty finansowe i utratę pozycji lidera w skali globalnej. Pod protestem podpisali się m.in. Sting, Paul Simon, Bob Geldof, Brian Eno i Ed Sheeran.

Aby uświadomić społeczeństwu, że zwycięstwo zdrowego rozsądku nad populizmem ciągle jest możliwe, Guy Pratt (były basista Pink Floyd) i Dave Rowntree (perkusista zespołu Blur) postanowili nagrać piosenkę afirmującą UE. Do projektu zaangażowali młodą aktywistkę Madeleine Key, która zaśpiewała „We Will Not Go Down Without a Fight” (Nie poddamy się bez walki) i dodatkowo zagrała w teledysku ubrana i pomalowana w kolory unijnej flagi. Utwór pretendujący do miana hymnu przeciwników brexitu raczej nie przysporzył idei pozostania Zjednoczonego Królestwa w UE nowych zwolenników, bo internauci zamiast na przekazie skupili się na przeciętnych walorach artystycznych piosenki.


Pozostało jeszcze 80% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny

Reklama

Komentarze (3)

  • Bert(2019-11-22 20:12) Zgłoś naruszenie 61

    idiotów nie brakuje, powiedział bym nawet, że wśród muzyków jest ich stosunkowo więcej niż gdzie indziej

    Odpowiedz
  • tyle(2019-11-25 21:35) Zgłoś naruszenie 20

    Ludzie po ogóniakach i gimnazjach, bo takie wykształcenie ogólne mają zwykle muzycy czy inni artyści chcą mi modelować życie. Nie znoszę pisu, nie kocham Trumpa, ale jeszcze bardziej nienawidzę tego typu towarzystwa.

    Odpowiedz
  • fan(2019-11-22 19:48) Zgłoś naruszenie 12

    Lubię grabaża, to mój ulubiony muzyk populista.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Galerie