statystyki

Bracia agenci. Oto historia Bronisława i Józefa Piłsudskich

autor: Wojciech Lada20.09.2019, 08:20; Aktualizacja: 20.09.2019, 08:37
Józef Piłsudski

Józef Piłsudski w okopach na Wołyniu 1916. Źródło: Wacław Lipiński 'Walka zbrojna o niepodległość Polski 1864-1918", Warszawa 1935źródło: Domena Publiczna

Od chwili zesłania na Syberię przez kilkanaście kolejnych lat Bronisław i Józef Piłsudscy praktycznie nie utrzymywali ze sobą kontaktu. I niezależnie od siebie podczas wojny rosyjsko-japońskiej szpiegowali na rzecz wrogich stron.

W 1887 r. bracia Piłsudscy postanowili zabić cara. Bronisław – miał wtedy 21 lat, studiował w Petersburgu prawo i jak większość studentów dał się wciągnąć w konspiracyjną działalność antyrządową. „Idea carobójstwa, że tak powiem, unosiła się w powietrzu” – określał ówczesne nastroje Siergiej Nikonow, kolega Bronisława z organizacji Frakcja Terrorystyczna Narodnej Woli.

Mózgiem przedsięwzięcia był Polak – Józef Łukaszewicz. Bronisław nie był w organizacji bardzo ważną postacią. W jego mieszkaniu drukowano program, pośredniczył w kontaktach ze spiskowcami z Wilna, skąd ściągnięto materiały wybuchowe. Jeszcze mniejsze było zaangażowanie jego młodszego brata Józefa, który, będąc wówczas w Wilnie, przenocował wysłannika organizacji i oprowadził go po mieście. Dla carskiego wymiaru sprawiedliwości były to jednak fakty dostatecznie obciążające.

Zamach na Aleksandra III, który zaplanowano na 13 marca 1887 r., nie doszedł do skutku. Głównie dlatego, że kareta nie pojawiła się tego dnia w żadnym ze zwyczajowych miejsc przejazdu, w których czekali na nią młodzi terroryści. Ale gdyby nawet się pojawiła, i tak nikomu nic by się nie stało – po przypadkowym aresztowaniu zamachowców pociski ciśnięte na podłogę posterunku nie wybuchły. Strona techniczna ówczesnego terroryzmu pozostawiała jeszcze wiele do życzenia. „Byłem wstrząśnięty, że pociski nie wybuchły. Gubiłem się w domysłach, jak mogło się to stać” – skarżył się później Łukaszewicz. Miał czas na domysły – kolejnych 18 lat spędził w Twierdzy Szlisselburskiej.

A jednak nieudany zamach na Aleksandra III miał poważne konsekwencje. Po pierwsze, uczestniczył w nim Aleksander Uljanow – starszy brat Włodzimierza. To po egzekucji brata Włodzimierz zradykalizuje swoje poglądy i wkrótce stanie się znany jako Lenin. Po drugie – Józef Piłsudski, któremu zasądzono pięć lat zsyłki na Syberię, właśnie tu z neurotycznego i zupełnie niemającego na siebie pomysłu chłopca zamieni się w rewolucjonistę i zawodowego konspiratora. Po trzecie – Bronisław będzie starał się uciec od polityki, choć ta nie do końca mu na to pozwoli.


Pozostało jeszcze 87% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny

Reklama

Komentarze (2)

  • StAAbrA (2019-09-20 09:46) Zgłoś naruszenie 23

    Za to , w porównaniu do współczesnych braci agentów , potrafili jeździć konno ... Pomijam , że o płaceniu jakimś złodziejom sPOd ciemnej gwiazdy 1 bln PLN (sł. jednego biliona) , mowy , za czasów legionów nie było , bo byłaby szybko ucięta . Szablą . A każdy , trzaskający dziobem , jakiś PąPeŁo , odwrotnie wysiudany do swojego Judeseja .

    Odpowiedz
  • Bert(2019-09-22 16:54) Zgłoś naruszenie 11

    szanowne pismaki z gazety POprawnej, agentów to szukajcie raczej w swoim gronie i spotkaniach z TW Bolkiem

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Galerie