Przepisy o produkcjach filmowych, które weszły wczoraj w życie, mają wzmocnić pozycję Polski na rynku międzynarodowym i przyciągnąć inwestycje, tak by duże projekty były realizowane u nas, nie u sąsiadów. Jednak ci, którzy będą chcieli skorzystać z tej szansy, muszą się do przedsięwzięcia bardzo skrupulatnie przygotować.
Kwoty zapisane w ustawie z 9 listopada 2018 r. o finansowym wspieraniu produkcji audiowizualnej (Dz.U. z 2019 r. poz. 50) mogą budzić nadzieje. W latach 2019–2027 maksymalne limity wydatków budżetu państwa będące skutkiem finansowym tych przepisów wynosić mają ponad 200 mln zł rocznie. Dodatkowym wsparciem branży filmowej w konkurencji z zagranicą ma być zaproponowane przez ministra kultury połączenie Wytwórni Filmów Dokumentalnych i Fabularnych, Studia Filmowego KADR, Studia Filmowego TOR, Studia Filmowego ZEBRA, Studia Miniatur Filmowych i Studia Filmowego KRONIKA w ogromny, nowoczesny, publiczny ośrodek produkcji filmowej. Na razie przedstawiciele branży filmowej odnoszą się do pomysłu połączenia tych instytucji z dystansem. Sceptycy obawiają się ręcznego sterowania.
Do wypłynięcia na szerokie wody na pewno potrzebny jest duży żaglowiec albo prom, a to w którą stronę popłynie – pokaże czas. Obserwacja praktyki da również odpowiedź na pytania związane z ustawą dotyczącą zachęt produkcyjnych. Z uzasadnienia ustawy i przepisów wynika, że ustawodawca pomyślał również o kinie artystycznym i młodych filmowcach. Przykładem może być art. 12 gwarantujący filmom animowanym i serialom 10 proc. wsparcia na produkcję w ramach puli przewidzianej na dany rok. Jednak przedsiębiorcom filmowym działającym do tej pory w tej sferze kina radzę, by jako koproducentów dobrali sobie dobrze funkcjonujących pod względem komercyjnym graczy, a swoje warunki i zyski zabezpieczyli w perfekcyjnie przygotowanych i efektywnie negocjowanych kontraktach.
Reklama
Pogodzenie artystycznych ambicji z czystym zyskiem finansowym nie będzie łatwe, ale wnikliwa analiza przepisów skłania do stwierdzenia, że nowa ustawa takie rozwiązania faworyzuje. Przykładem jest lista celów, na której znalazło się wzmocnienie potencjału kreatywnego i zwiększenie poziomu profesjonalizmu przedstawicieli polskiego rynku produkcji audiowizualnej plus rozwój kultury oraz promocja wizerunku Rzeczypospolitej Polskiej i polskiego dziedzictwa kulturowego na świecie.

Reklama

Profesjonalizacja usług

Zanim producenci i koproducenci utworów audiowizualnych oraz przedsiębiorcy wykonujący usługi na rzecz ich produkcji, którzy starają się o uzyskanie określonego w nowej ustawie wsparcia finansowego od Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej, złożą wnioski o dofinansowanie, powinni sporządzić listę zadań wynikających z nowych przepisów i przeanalizować, czy są w stanie je spełnić. Warto zacząć od art. 19. Zgodnie z nim z wnioskiem możemy wystąpić, jeżeli w momencie jego złożenia mamy udokumentowane finansowanie na co najmniej 75 proc. kosztów prac, które mają zostać objęte wsparciem finansowym. Dodatkowo koszty te muszą spełniać warunki z art. 54 ust. 5 rozporządzenia Komisji (UE) nr 651/2014 z 17 czerwca 2014 r. uznającego niektóre rodzaje pomocy za zgodne z rynkiem wewnętrznym w zastosowaniu art. 107 i 108 traktatu. Treść wniosku jest szczegółowo określona w ustawie.
Cel tego przepisu został sprecyzowany w uzasadnieniu do projektu ustawy. Wymóg pozyskania 75 proc. środków finansowych na produkcję przed złożeniem wniosku o przyznanie tych środków ma wymusić zwiększenie profesjonalizacji produkcji filmowej realizowanej w Polsce oraz ma się przyczynić do urealnienia kosztorysów produkcji filmowej, z uwagi na konieczność zaangażowania inwestorów i koproducentów w produkcję.
Ważną definicją wymienioną w ustawie, determinującą spełnienie wielu warunków, są polskie koszty kwalifikowalne rozumiane jako koszty realizacji produkcji audiowizualnej albo świadczenia usługi na rzecz produkcji audiowizualnej poniesione na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej, jeżeli są objęte obowiązkiem podatkowym w rozumieniu przepisów podatkowych oraz mieszczą się w katalogu określonym w art. 54 ust. 5 wyżej wymienionego rozporządzenia Komisji UE. Szczegółowe warunki dotyczące tych kosztów podaje art. 15. Przepis ten precyzuje m.in., kiedy polskimi kosztami kwalifikowalnymi są koszty obejmujące honoraria, wynagrodzenia i inne świadczenia przeznaczone dla osób zaangażowanych do produkcji utworu audiowizualnego. Koszty nabycia towarów lub usług uznaje się za polskie koszty kwalifikowalne, jeżeli przedsiębiorca dostarczający towary lub usługi ma siedzibę lub oddział na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej, działa na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej i jest wpisany do właściwego rejestru oraz gdy towary i usługi, w tym wynajem lub dzierżawa infrastruktury technicznej, są nabywane lub świadczone na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej.

Wymogi finansowe

Ustawa wprowadza kilka pułapów procentowych ograniczających wysokość dofinansowania. Zgodnie z art. 14. 1. wsparcie finansowe przyznaje się w wysokości 30 proc. polskich kosztów kwalifikowalnych, dodając dodatkowy wymóg, by polskie koszty kwalifikowalne stanowiące podstawę naliczania wsparcia finansowego nie przekraczały 80 proc. całkowitych kosztów produkcji audiowizualnej. Natomiast art. 13 wskazuje, że wysokość wsparcia finansowego wraz z innymi źródłami pomocy publicznej nie może przekroczyć łącznie 50 proc. całości kosztów produkcji utworu audiowizualnego. Przepis ten daje jednak bonusy w przypadku produkcji trudnego utworu audiowizualnego, który ma ograniczone walory komercyjne przez to, że jest skierowany do widowni w wieku do 12 lat lub w swoim założeniu promuje polskie dziedzictwo historyczne lub kulturowe na świecie. Dodatkowym warunkiem jest, by jednocześnie polskie koszty kwalifikowalne jego produkcji audiowizualnej przekraczały co najmniej dwukrotnie minimalne wartości polskich kosztów kwalifikowalnych uprawniających do wystąpienia z wnioskiem. W takiej sytuacji wysokość wsparcia finansowego wraz z innymi źródłami pomocy publicznej przyznanymi na produkcję utworu audiowizualnego nie może przekroczyć łącznie 70 proc. całości kosztów produkcji utworu audiowizualnego.
Promowana jest również współpraca międzynarodowa. Próg 60 proc. został przewidziany w przypadku koprodukcji utworu audiowizualnego, w której jednym z państw pochodzenia producentów utworu audiowizualnego lub koproducentów utworu audiowizualnego jest Rzeczpospolita Polska, a pozostali producenci utworu audiowizualnego lub koproducenci utworu audiowizualnego pochodzą z innych państw członkowskich Unii Europejskiej lub z państw członkowskich Europejskiego Porozumienia o Wolnym Handlu (EFTA) – stron umowy o Europejskim Obszarze Gospodarczym.
Przy analizie finansowej przedsięwzięcia trzeba wziąć pod uwagę również to, że wysokość wsparcia finansowego przyznanego na jeden utwór audiowizualny nie może przekraczać 15 mln zł, a wysokość łącznego wsparcia finansowego, które może zostać przyznane jednemu przedsiębiorcy w danym roku kalendarzowym, nie może przekraczać 20 mln zł.
Wynika z tego, że analizując finansowy aspekt przedsięwzięcia, producent musi wziąć pod uwagę wiele czynników. Należy pamiętać przede wszystkim o tym, że zgodnie z art. 24. ustawy przyznane środki nie są od razu przelewane na konto beneficjenta. PISF wypłaca je po zawarciu umowy o wsparcie finansowe na powierniczy rachunek bankowy zarządzany przez instytut i wyodrębniony wyłącznie dla operacji finansowych związanych ze wsparciem finansowym w Banku Gospodarstwa Krajowego. Przedsiębiorca może podjąć środki zgromadzone na rachunku powierniczym po dokonaniu przez PISF pozytywnej weryfikacji raportu. Może się wtedy okazać, że wartość wsparcia finansowego wynikająca z rozliczonych polskich kosztów kwalifikowalnych jest niższa niż wysokość środków zgromadzonych na rachunku powierniczym. W takiej sytuacji pozostałe środki mają zostać przekazane na wsparcie finansowe innych utworów audiowizualnych. Dlatego czujność i skrupulatność dotyczącą rozliczeń należy zachować na wszystkich etapach – przed przystąpieniem do produkcji, w jej trakcie i po jej zakończeniu.

Certyfikat polskości

Ustawa określa, kto może, a kto nie może starać się o dofinansowanie. Wpływ na pomyślne przebrnięcie przez procedurę kwalifikacyjną może mieć dobra współpraca z Polskim Instytutem Sztuki Filmowej w przeszłości i staranność w rozliczeniach wszelkich projektów. Trzeba też poprawnie zdać test kwalifikacyjny i otrzymać specjalny certyfikat. Test ten autorzy projektu podają jako przykład transparentności nowych przepisów i obiektywizmu w przyznawaniu dofinansowania – zawiera on zestaw kryteriów i przypisaną im odpowiednio punktację. Służą one do oceny, czy dany utwór audiowizualny wykorzystuje polski lub europejski dorobek kulturowy, lokalizuje akcję na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej, jest produkowany na jej terytorium, zapewnia udział w produkcji audiowizualnej polskich pracowników, współpracowników lub podmiotów świadczących usługi na rzecz produkcji audiowizualnej oraz udział polskiej infrastruktury filmowej. Przedmiot produkcji jest za to rozumiany szerzej niż w ustawie z 30 czerwca 2005 r. o kinematografii, dofinansowane mogą być bowiem produkcje nie tylko filmów, których pierwszym polem eksploatacji jest kino, lecz również m.in. seriali.
W ustawie został podany termin 28 dni na rozpatrzenie wniosku o udzielenie wsparcia i 90 dni na analizę raportu stanowiącego podstawę do wypłaty środków.
MKiDN oraz PISF deklarują, że będą wspierać również mniejszych producentów i młodych twórców. W uzasadnieniu projektu ustawy o finansowym wspieraniu produkcji audiowizualnej znalazła się obietnica, że nowe przepisy nie naruszają zasad dofinansowania twórczości filmowej i innej działalności w dziedzinie kinematografii określonych w ustawie o kinematografii. Równoległe działanie obu systemów, zgodne z zasadą dla każdego coś miłego, wydaje się dobrym rozwiązaniem. Jak to wyjdzie w praktyce, zobaczymy po wynikach mierzonych liczbą wygranych festiwali filmowych, widzów w kinach oraz po rozliczeniach finansowych.
Wpływ na pomyślne przebrnięcie przez procedurę kwalifikacyjną może mieć dobra współpraca z Polskim Instytutem Sztuki Filmowej w przeszłości i staranność w rozliczeniach wszelkich projektów. Trzeba też poprawnie zdać test kwalifikacyjny, który autorzy projektu podają jako dowód transparentności nowych przepisów i obiektywizmu w przyznawaniu dofinansowania