statystyki

"Intruz" - recenzja

autor: Jakub Demiańczuk05.04.2013, 08:00
"Intruz"

"Intruz"źródło: Materiały Prasowe

Większości widzów, jak sądzę, wystarczy informacja, że „Intruz” to ekranizacja powieście Stephanie Meyer.

reklama


reklama


Wielbiciele „Zmierzchu” opędzą do kin, przeciwnicy wampirycznej sagi nawet nie spojrzą na plakaty.Wampirów tym razem nie ma, są za to kosmici, którzy próbują opanować ludzkość, jest także – mowa w końcu o produkcie pani Meyer – nieco nieszczęśliwa miłość nastolatków. Wszystko dość okropne, wyjątkowo naiwne, w oburzający wprost sposób marnujące talenty fantastycznej obsady (Saoirse Ronan, Diane Kruger, William Hurt, Emily Browning).

więcej
Wideo

Zwiastun filmu

„Intruz” jest też dowodem na bolesny upadek kariery Andrew Niccola. Nieco ponad piętnaście lat temu, po debiutanckiej „Gattace”, ten reżyser i scenarzysta wydawał się nadzieją kina science fiction.Aspiracje potwierdził nominowanym do Oscara scenariuszem „Truman Show”. Ale potem było już wyłącznie gorzej („S1m0ne”, „Pan życia i śmierci”), a przyzwoity „Wyścig z czasem”tendencji schyłkowej, jak widać, nie zmienił.

Intruz | USA 2013 | reżyseria: Andrew Niccol | dystrybucja: Monolith | czas: 125 min | Recenzja: Jakub Demiańczuk | Ocena: 2 / 6
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

reklama


Źródło:Dziennik Gazeta Prawna
Tagi:film

reklama

Komentarze FB:

Redakcja poleca

Galerie

reklama