"Niech teatr zawsze stoi po stronie tych, którym odebrano głos, których zdradzono, którym odmawia się współczucia, których wyklucza się ze wspólnoty. Niech teatr zawsze stoi po stronie empatii. Nie pozostawajmy w letargu. Nie przestawajmy myśleć krytycznie. Nie udawajmy, że nie widzimy, nie czujemy i nie słyszymy. Miejmy odwagę podejmowania ryzyka" - apeluje Kleczewska.

Reżyserka podkreśla, że teatr nie rodzi się z komfortu, ale z dyskomfortu. Wymaga nieustannego zadawania pytań co jest dzisiaj prawdziwie radykalne, a kiedy ta radykalność staje się towarem, a bunt jest wystawiany na sprzedaż.

Kleczewska pisze: "Nie handlujmy, nie negocjujmy, nie targujmy się. Nie szukajmy kompromisów w sprawach fundamentalnych wartości" i podsumowuje: Niech nasz teatr będzie kolebką nowych myśli i idei. Bądźmy wolni i odważni – tego nam życzę.

Międzynarodowy Dzień Teatru ustanowiono w 1961 roku w Wiedniu na kongresie Międzynarodowego Instytutu Teatralnego. Datę 27 marca wybrano nieprzypadkowo. Upamiętnienia ona otwarcie Teatru Narodów w Paryżu w 1957 roku, podczas którego po raz pierwszy doszło do spotkania teatrów zza „żelaznej kurtyny”.

Od tamtej pory, zawsze 27 marca, przed spektaklami odczytywane jest orędzie przygotowane przez wybitnych twórców teatralnych z różnych krajów. Pierwsze w historii napisał dramaturg Jean Cocteau.

W tym roku główne wydarzenie Międzynarodowego Dnia Teatru będzie obchodzone w siedzibie UNESCO w Paryżu. Będzie to wydarzenie bezprecedensowe, ponieważ po raz pierwszy orędzia wygłoszą artyści pochodzący z jednego z 5 różnych regionów świata. Są to wybitni ludzie sztuki, wiodący w swoich regionach, wykładowcy, aktorzy, reżyserzy.

Orędzie europejskie przygotował Simon McBurney z Wielkiej Brytanii, który zwraca uwagę na specyfikę czasów, w których żyjemy. "Otacza nas więcej fikcji niż w jakimkolwiek innym momencie dziejów. Każdy „fakt" może zostać zakwestionowany, każda pogłoska może postawić nas na baczność i rościć sobie prawo do bycia „prawdą” - pisze McBurney, zwracając uwagę, że teatr może być istotnym punktem odniesienia podczas poszukiwania pewników. 

Kraje Azji i Pacyfiku reprezentuje Ram Gopal Bajaj z Indii, kraje arabskie Maya Zbib z Libanu, obie Ameryki Sabina Berman z Meksyku, a Afrykę Wèrê Wèrê Liking z Wybrzeża Kości Słoniowej. Ich przesłania są wyjątkowo spójne i wyraźnie są konsekwencją sytuacji politycznej na świecie oraz galopujących zmian technologicznych, które powodują postęp nauki, ale i regres emocji. "Teatr musi pamiętać o swoich obowiązkach" - czytamy w orędziu Rama Gopala Bajaja z Indii. […]Media,nauka i technologia sprawiły, że jesteśmy potężni jak demony" dodaje i apeluje do ludzi, by ratowali teatr i Ziemię, bo przecież to jedność, niczym Szekspirowski Teatr-Świat.

Artyści pochodzący z krajów objętych wojną stają dziś przed nowymi zadaniami - napisała Maya Zbib z Libanu, która nacisk w orędziu stawia na nie tyle na same trudności, przed którymi w tych krajach stają artyści, co na to, jak sobie z nimi radzą, burząc mury uprzedzeń i opierając się na przekonaniu, że wszyscy artyści mają jeden cel. "Dzisiaj mury stoją przed wszystkimi twórcami teatru świata. Nie podążamy za ideologią ani jednym systemem wierzeń, ale wspólne poszukujemy prawdy we wszystkich jej formach".