Autopromocja

Nieboskłon w rynsztoku. Wywiad rzeka z Andriejem Tarkowskim

Andriej Tarkowski, fot. Festival de Cine Africano de Córdoba / Wikimedia Commons, lic cc-by-sa
Andriej Tarkowski, fot. Festival de Cine Africano de Córdoba / Wikimedia Commons, lic cc-by-saWikimedia Commons
30 września 2016

WYWIAD RZEKA | Ukazał się zapis ostatniej rozmowy z Andriejem Tarkowskim przeprowadzonej przez Jerzego Illga i Leonarda Neugera

2678591-i02-2016-190-196000600.jpg

Czas utrwalony w swoich faktycznych formach i przejawach jest zasadniczą ideą kina i sztuki filmowej” – pisał Andriej Tarkowski. Stworzył własną, niedościgłą formułę kina, mierzącego się zarówno z przeszłością prywatną, jednostkową, jak i spuścizną uniwersalną: duchowością, a raczej jej brakiem, wyzwaniem etycznym i humanistycznym.

Ostatnie lata życia Tarkowski spędził na emigracji. Po decyzji o pozostaniu na Zachodzie pozbawiono go obywatelstwa ZSRR. We Włoszech nakręcił „Nostalgię”, a w 1985 roku „Ofiarowanie” w Szwecji. W Sztokholmie spotkał się z Jerzym Illgiem i Leonardem Neugerem. Illg właściwie przypadkowo trafił na spotkanie z Tarkowskim w sztokholmskim kinie. Pytania dziennikarzy mocno go zirytowały. Notował: „To oni, mając możliwość rozmowy z tak fantastycznym człowiekiem, dowiedzenia się tylu ciekawych rzeczy, zadają mu tak płaskie, akademickie pytania?”. W tym samym momencie postanowił zawalczyć o możliwość przeprowadzenia indywidualnego wywiadu z filmowym guru. Tarkowski był zmęczony, przypuszczalnie już bardzo chory, niechętny dziennikarzom, a jednak zgodził się spotkać z dwójką zafascynowanych nim Polaków, ponieważ – jak twierdził – tęsknił za słowiańską duszą. Rozmowa zamierzona początkowo na półgodzinne spotkanie, poprzedzona licznymi przeciwnościami losu (tylko kilka godzin na przygotowanie pytań, brak tłumacza, brak dyktafonu), zamieniła się w czterogodzinny dialog o filmowych i życiowych imponderabiliach. Dziś można ją odczytać jako rodzaj artystycznego testamentu wielkiego twórcy, który zmarł niespełna rok później. Obszerny wywiad drukowany był dotąd w prasie, teraz po raz pierwszy ukazuje się w wersji książkowej, poszerzony m.in. o wspomnienia Illga i Neugera.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png