ART-BOOK Trudno wyobrazić sobie ilustracje do opowiadań Brunona Schulza inne niż te, które własną ręką stworzył ich autor. Ale Jakub Woynarowski, artysta nagrodzony w ubiegłym roku Paszportem „Polityki” w kategorii sztuk wizualnych, nie ilustruje dzieł wielkiego drohobyczanina. Tworzy własną powieść graficzną, której Schulz służy za przewodnika. Według własnego klucza dobiera fragmenty prozy autora „Sklepów cynamonowych”, tak by stanowiły komentarz do obrazu. Obraz staje się niejednoznaczny, tak jak i słowa z prozy Schulza, wydestylowane z kontekstu. U Woynarowskiego nie znajdziemy ani drohobyckiego rynku, ani sklepu bławatnego starego Jakuba, ani służącej Adeli, czyniącej bezwzględny porządek z ojcowską hodowlą ptaków, ani posępnego królestwa wariatki Tłui. Tu wszystko sprowadzono do prostych form, oszczędnych barw, w których dominuje czerń, industrialnych krajobrazów. Rzecz dzieje się na ponurym, bezbarwnym blokowisku, które tłumnie nawiedzają owady (czy jest wśród nich przeobrażony w „Karakonach” ojciec?). Woynarowski próbuje odtworzyć percepcję owada, skłonić nas, byśmy dostrzegali abstrakcyjny detal. Świetnie artysta eksploruje obsesyjne u Schulza motywy choroby, degradacji, zarastania lub zaniku, cierpienia materii uwięzionej w formach.
Martwy sezon. Na motywach twórczości Brunona Schulza | Jakub Woynarowski | korporacja ha!art 2015