Poznaj trzy gry, które ucieszą zapalonych graczy na długie, zimowe wieczory

Wojna przyszłości, czyli "Call of Duty: Advanced Warfare"

Militarnego serialu ciąg dalszy. To już nasta część popularnego cyklu, ale rzec, że gracze nadal nie mają dość, to spore niedopowiedzenie. Do tej pory „Call of Duty” zarobiło pieniądze zdolne zawstydzić niejeden hollywoodzki blockbuster, dowodząc niebagatelnego znaczenia gier wideo dla globalnego biznesu rozrywkowego. A deweloperzy, dysponując budżetami dorównującymi tym przeznaczanym na filmowe spektakle nafaszerowane efektami specjalnymi, mają coraz większą wolność w kreowaniu świata przedstawionego i budowaniu narracji. Choć akurat w „Advanced Warfare” nie o historię chodzi, bo przecież coraz większa rzesza graczy kupuje grę dla trybu sieciowego, gdzie postrzelać można się z zapaleńcami z każdego zakątka świata. Mechanika gry oraz zasady nią rządzące nie zmieniły się od ostatniego razu, bowiem klient musi otrzymać produkt dobrze mu znany, aby zabawę rozpocząć bez konieczności ponownego zapoznawania się ze sposobem prowadzenia rozgrywki.