Katie Holmes mogła być wielką gwiazdą, ale wpadła w sidła scjentologów. Dopiero od paru lat udaje jej się mozolnie odbudowywać filmową i teatralną karierę
Gdy 11 sierpnia Katie Holmes pojawiła się na nowojorskiej premierze „Dawcy pamięci”, dziennikarze komentowali, że Katie podczas uroczystości była radosna i rozpromieniona, zupełnie jak w czasach, kiedy nie była jeszcze żoną Toma Cruise’a.
Holmes świętuje swój wielki powrót. Na sześć lat jej kariera mocno przyhamowała, a pod koniec jej małżeństwa interesowały się nią głównie prasa kolorowa i portale plotkarskie, spekulując na temat skrzętnie chronionego życia prywatnego aktorki. Niektórzy blogerzy zauważyli, że postać, jaką wykreowała Katie w adaptacji antyutopijnej powieści dla młodzieży Lois Lowry, jest bliźniaczym odbiciem Holmes sprzed paru lat. Występując w „Dawcy pamięci”, aktorka miała powiedzieć o sobie więcej niż we wszystkich dotychczasowych wywiadach razem wziętych. Katie, tak samo jak grana przez nią bohaterka, doświadczyła opresji, inwigilacji i prania mózgu w społeczności, w której obowiązują surowe zasady, a zwierzchnictwo rości sobie prawo do kontroli nad każdym.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.