Autopromocja

"Po ślubie" - obecność zła

po ślubie film
po ślubie filmMedia
22 lipca 2014

Jan Hřebejk kolejny raz wyrusza w podróż do przeszłości, tym razem jednak nie bawi się w sentymentalizm

Czołowy twórca czeskiego kina w najnowszym dziele oskarża dobrze sytuowaną czeską klasę mieszczańską o nierozliczone grzechy przeszłości. Pod przykrywką politycznej poprawności, nowo przyjętych zwyczajów i narcystycznych uników kryją się zamiecione pod dywan winy oportunizmu, agresji i okrucieństwa wobec słabszych. „Po ślubie” jest zbiorowym wyzwaniem wobec wszystkich, którzy zgrzeszyli, ale nie odpowiedzieli za swoje przewinienia. Trzeba odpokutować, mówi Hřebejk, to nakaz humanisty, nie religijnego kaznodziei. Inaczej wszystko straci sens.

Pytanie reżysera, chociaż zadane w dramatycznym tonie, jest w istocie otwarte. Odpowiedź zależy od nastawienia pojedynczego widza. Czy jako dorośli mamy prawo odpowiadać za przewinienia młodości? Czy zbrodnia sprzed lat nie ulega przedawnieniu? Wreszcie, czy pokuta za przemoc w stosunku do słabszego, innego, wyalienowanego bliźniego jest w ogóle możliwa?

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.